Ostatnie pożegnanie
Zaglądam do skrzynki
Pocztowej z rana
W czarnej kopercie
Wiadomość wysłana
Otwieram kopertę
I czytam szybko
Upadłem nisko
Nie da się niżej
Leżę na ziemi
Na czarnym żwirze
Czarnym jak smoła
O pomoc wołam
Ratunku! Konam!
Nikt mnie nie słyszy
Żywota dokonam
(dwa metry poniżej
poziomu morza)
Tutaj
Upadłem
Na żwirze czarnym
Napisał do mnie liść
W liście pożegnalnym
Komentarze (10)
Biedny liść :) Zostawiam piąteczkę, lubię Twoje zabawy słowem :)
Jak zwykle świetne. Tym razem 5.
Noo... fajnie. Zwłaszcza nadawca :) Bez dodatkowych słów - 5.
ludzie listy piszą jak głosi piosenka ale że liście też?;)
Superrr, daje 5:)
Pozdrów ode mnie swojego "liścionosza" :) Bez wahania dałem 5:)
Ha, ok ;-) Podrowię ;-) Pomyślałem sobie, że liścionoszem jest wiatr ;-) Dzięki ;-)
Dziękuję za komentarze ;-)
Udana "zabawa". Piszesz bardzo oryginalnie, co mi się podoba. Zostawiam piątkę.
To dla mnie komplement ogromny, dziękuję bardzo ;-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania