Ostatnie tchnienie
Nie wiem, gdzie jestem
Ani jak się tutaj znalazłem
Ale strasznie ciemno
I ciasno tu jest
I bardzo się boje
Z każdej strony otaczają mnie
Inne przerażone konie
Lecz ten tłok i ścisk nie pomagają
Przezwyciężyć poczucia samotności
Pustki…
Moje ciało wyczerpane
Jest trudami ciężkiej podróży
Nie mam już sił
By stać na własnych nogach
Cały drżę z wysiłku
Wzrok zachodzi mi mgłą
Nie chcę dłużej walczyć
Upadam…
Nie czuję bólu
Cierpienie się ulotniło
A ja znów galopuje z moimi braćmi po wiecznie zielonych łąkach…
Komentarze (13)
Takie smutne. Wywózkoni na rzeź jest rzeczą straszną samą w sobie a co dopiero jeszcze te warunki przewozu i traktowanie zwierząt. Powinni tego zakazać, taka jest moja opinia. Coś ma w sobie ten tekst, wzruszyłam się bo też kocham te zwierzęta...
Nagłaśniam sprawę gdzie i jak mogę. Z tego, co się orientuję to takich warunków, jakie były, ale dalej jest to dalekie od humanitaryzmu. Nie poddaję się i chociaż w taki sposób staram się uświadomić ludziom, co przeżywają wszystkie zwierzęta, nie tylko konie, podczas swojej ostatniej podróży.
Leila Masz swojego rumaka?
Yennefer Kiedyś miałam
Leila i co się z nim stało?
Leila Pięknie! Ja mam od 10 lat :) W tamtym robu zrobiłam hipoterapeutę, w tym instruktora jazdy konnej :)
Bogumił Umarła ze starości.
Yennefer Instruktora mam zrobionego już dawno przeszło 12 lat temu.
Leila Super! :) To wiesz o czym mówię :) Smutno, że odeszła... mnie odeszła moje pierwsza kotka, bardzo mi jej brakowało i po pół roku wziełam malucha od takiej Pani... i teraz mam w domu małego, nowego kota :) Na podwórku kota przybłędę, i konia w stajni swojej :)
Stąd koń w avatarze, tylko czemu taki... uśmiercony?
Yennefer Jest to obraz Beksińskiego mojego ulubionego artysty. Dlaczego w imię tego, co utraciłam w życiu.
Leila Rozumiem, z przesłaniem...:)
Yennefer Dokładnie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania