ostatnie tchnienie skazańca
na szyi mam sznur
mocno zaciągnięty
oczy wychodzą z orbit
pętla mocno zaciśnięta
sprawia że czuję ból
szybko tracę oddech
wpadam w panikę
stopami szukam podparcia
machając resztkami sił
czas na modlitwę
nagle widzę światło
jednak to nie niebo a ogień
Komentarze (4)
Dla mnie liczą się komentarze i konstruktywna krytyka. Za co tylko jeden?
Chyba wiem co spartoliłem. Skupiłem się na opisie powieszonego skazańca i zamiast wiersza wyszła lista zakupów. Jednak wolę Wasze komentarze, które są dla mnie bardzo ważne, niż oceny.
Dokładnie. Spróbuj trochę w metafory (trening czyni miszcza, pamiętaj). :)
...siłami machasz, nagle widzisz? to tak belkotliwe, że aż śmieszne.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania