ostre koło to opium

wdrapywałam się tamką na samą górę

rozglądałam się jak dzikus na wszystkie

strony na lewo prawo północ południe

ludzie drałowali jak szalone u nas tak

się mówi drałować wysoko czerwoną ścieżką

spaliny egzotyczne niebieskie w głowie

cała przyczepka załadowana kantówką

grubosuper pomachałam drabowi w szoferce

ucieszył się i został tam gdzie był

kolejny koralik nanizany na sznurekaut

ja drałowałam dalej jak mała ciuchcia

miej w opiece drabów w szoferkach i małe

szybkie miejskie ciuchcie czujne i obecne

z nutą drewna w sercu

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania