Ostrość snu
– Melisa kto cię zerwał dzisiaj rano, że udajesz pokrzywę?
– Siostro, to był ten moment, kiedy sen wydarł z łap nocy hologram koszmaru.
Wyjazd z zakamarków różowej masy gdzie szare są mądre a zwoje emitują film tytułem to już było przetworzone. Coś odpycha wyglądem przyjaciela, wagon z prlu nie słychać zgrzytu. Miota się Melisa nie parząc dłoni. Pokrzywa odwraca głowę, płaszcz z parzydeł przysłania kamerę.
Boli jak jasny...
Gdzie pocieszenie, trzęsie się coś bezcielesnego na wilgotnym gałki okręgu. Ostrość jak żyletka.
Komentarze (9)
Mocno senne i trochę niepokojące - jak moment tuż po koszmarze, kiedy jeszcze wszystko boli w głowie i w oczach. Nie wszystko rozumiem, ale klimat wybudzenia trafia bardzo celnie. 4
Ninja Po takich wybudzeniach, nie mogę się uspokoić. :) Boli okrutnie. Okropne...
Ha ha czuję podtekst :D
no i dobrze, koniec horroru, teraz czas poczuć miętę... do pociągu zwanego życiem
Fajne, masz polot :))
Asteria, jeszcze piszę pokątnie do tematu Niepowtarzalnego. Nie wiem jaki podtekst. Strzępy z lęku sennego, ale jakie doznania.
Tak, mięta jest zdecydowanie najlepsza. :)
C₁₂H₂₂O₁₁
ja tylko nawiązałam właśnie do tematu konkursowego :) jest ok
tak na marginesie, chyba temat nie był do końca zrozumiały, a ja miałam nadzieję, że jednak na tyle oczywisty, że nie będzie problemu :)) to mój stary aforyzm, melisa ma działanie uspokajające, a mięta w roli - czuć miętę do kogoś, czegoś :D
miłej niedzieli
Asteria Pominełam zupełnie autora cytatu, wybacz. Zgadzam się, interpretacja jest niejednoznaczna. 😊 Dzięki za ps. :)
C₁₂H₂₂O₁₁
nie ważny autor, ważny sens :))
ode mnie 5 :)
ps. pierwsze zdanie wpisu najbardziej mi się podoba :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania