Oświadczyny
Miał przyjść Sokrates
zamiast niego trafił się elektryk.
Willę zburzono
otwiera się cela z dwoma klatkami.
Brylanty sprzedane na próżnowisku
stal uwięzi serce.
Wiersze czytają bufony
prostactwo jest drogą do ołtarza.
Połączył język wideł
zerwała Woolf.
Komentarze (43)
Oj nie lubią Twoich eksperymentów co niektórzy, nie lubią :)
Dla mnie jest nad czym pomyśleć, pokombinować, choć powiem otwarcie, że takie ładniutkie gładziutkie, jak to nieraz potrafisz napisać, bardziej mnie kręcą Twoje wiersze :)
Dam 5, bo uważam, że aktualna ocena jest w żadnym wypadku nieadekwatna do jakości tekstu, mimo że... no wiesz bo napisałem wyżej :)
Heh, dzięki za baczne czuwanie na posterunku :) Zawsze będę powtarzać, że jedną z wielu dróg prowadzących do jakiejś tam namiastki sukcesu jest bawienie się formami i wychodzenie poza kanon. A to, że co niektórym minusującym nie chce się głębiej wczytać oraz wysilić umysłu... No cóż, polski system edukacji poza studiami jest wciąż niedopasowany do nauki myślenia kreatywnego oprócz kucia gotowych schematów na pamięć ;)
Jako złote myśli - tak, jako wiersz - nie.
Dziękuję za opinię, jednak powtórzę za resztą użytkowników tego szacownego grona - może czas pomyśleć nad założeniem tematu, w którym krok po kroku opisałoby się wszystkie zasady pisania dobrej poezji? Masz zmysł krytyczny, pora go wykorzystać do cna zamiast rzucać ,,głodnymi kawałkami''
Woolf to tylko jedno skojarzenie.
A wiersz
Tylko dla orłów.
Dziękuję Aisak, czytelnik szukający to zdrowy czytelnik :)
Nie pisz takich rzeczy, bo wtedy czuje się głupio, że nie potrafię zrozumieć o co chodzi XD
Spokojnie, pewne rzeczy należy po prostu doczytać w swoim zakresie :)
Nikt, czy ty jesteś mną?
Czy ja jestem tobą?
Bo trochę nie wiem :)
Coraz lepiej...
To nie złośliwość tylko rada od serca
Całkowita zgoda z betti.
Co do tego, na czym polega wiersz - pokrótce kiedyś to wyjaśniłam Aisak, rzeczona wkleiła mą wypowiedź w stosownym wątku (porady poetyckie). To jednak wciąż wierzchołek góry lodowej. Myślę, że betti miałaby e tej materii o wiele więcej do powiedzenia, bo po prostu siedzi w tym dłużej ode mnie. Soo, dołączam się cicho do postulatu.
Potrzebne byłoby stworzenie czegoś na kształcie poradnika, ale pisanego jednocześnie przez naprawdę doświadczonych weteranów portalu. Wyłuszczenie w punktach najważniejszych wskazówek po czym dokładne opisanie omawianych aspektów.
Nie wiem po co pisać jakieś porady, kiedy wystarczy poszperać w necie, tam wszystko jest. Kto para się poezją w pierwszej kolejności powinien się z tym zapoznać. Jak można pisać wiersze nie znając podstaw, to tak jakby majster budowy bez planu stawiał dom.
Przecież nikt nie chce od ciebie porad, bo kompletnie się do tego nie nadajesz.
Ale ktoś inny, jak najbardziej.
Jestem za.
Załóżmy, że ktoś chce napisać wiersz rymowany. Szukasz odpowiedniej strony, tam znajdujesz wyjaśnienie, czego unikać, na czym się skupiać. Mało tego wchodzisz na dobry portal, spr jak piszą inni, wybierasz gdzie komentarze są najbardziej pozytywne i dopasowujesz do swoich możliwości. Ćwiczysz. Tak to wygląda w praktyce.
betti A mi się wydaje, że po prostu unikasz wzięcia odpowiedzialności za swoje słowa. Coś na zasadzie ,,Po co mam dzielić się wiedzą skoro plebs i tak nie zrozumie''? Nie, lepiej co rusz szczypać i powtarzać te same frazesy, bez pokrycia krytycznego
LiniaŻycia1894 tak, bo ja jestem taka wredna, że tylko szczypać potrafię, a reszta jest, do rany przyłóż... Kto mnie zna, ten wie, ile ja się tutaj tekstów napoprawiałam, ile się nagadałam, że trzeba w tym i w tym miejscu coś poprawić, bo jest do kitu. Myślisz, że to poza paroma osobami, którym naprawdę zależy na rozwoju, komuś jeszcze zależało?
Nie, zostałam posądzona o herezję, jakbym wiedzę z kosmosu co najmniej czerpała, mało tego do pracy nad sobą chcę zmusić, i co najważniejsze nie chwalę za byle co.
Dla niektórych tekst, który się rymuje jest już wierszem, cudowną poezją, a w tym wierszu jedynie Częstochowa, i teraz spróbuj wytłumaczyć, że to do niczego, kiedy na dodatek zlatują się wszyscy, którzy też tylko w ten deseń potrafią. To jakby kij włożyć w mrowisko. Czasami śmiać się tylko można, bo ręce to opadają...
LiniaŻycia1894
Biorąc pod uwagę, że sami poeci nie są pewni czym jest poezja, stworzenie takiego poradnika może być trudne. Można radzić jak pisać wiersze o pewnej formie lub mieszczące się w pewnym gatunku, oraz o tym jak używać pewnych środków poetyckich, ale ciężko powiedzieć jakie są jednoznaczne wyznaczniki dobrej poezji. Jeśli napiszę ci, że dobra poezja trąca struny w duszy, przypomina telepatię, tworzy paradoksy pojęć niosące sensy i pokazuje świat z perspektywy, to może będzie to opis poezji, ale żadna z tego rada.
betti Zapewniam ciebie, że tego typu postrzeganie szybko uległoby zmianie gdybyś tylko się wyprostowała i przekazała swoje racje w wyważony akademicki sposób tj, analitycznie i w formie eseistycznej. Czym innym jest narzekanie a zupełnie inną sprawę stanowi obiektywna krytyka. Do ludzi zresztą najczęściej trafia konkretny i rozbudowany przekaz, ale który nie przenosi przy tym obraźliwego wydźwięku. Ty, jako kobieta znająca się na rzeczy profesjonalnie, powinnaś mieć tego świadomość. Twoje ewentualne rady spisane w formie podręcznikowej z pewnością mogłyby trafić do potencjalnych twórców chcących się podciągnąć w pisaniu natomiast ci, którym by one nie pasowały, po prostu by je zignorowali, idąc swoją ścieżką. Ile nerwów można byłoby zaoszczędzić, ale po co wysilać się intelektualnie skoro można sprowadzić siebie do roli starszej pani spod jedynki, której nikt nie szanuje właśnie za jej brak stosowania racjonalnych argumentów.
Zaciekawiony Zgadzam się co do definicji poezji i tego jak jest postrzegana przez ,,różnopisemnych'' twórców. Natomiast mój postulat o stworzenie podręcznika pisania poezji na niniejszym portalu zakładał, że każdy z najbardziej doświadczonych tu bywalców stworzyłby swój mini-poradnik po czym opublikował na właściwym forum. Oczywiście, nawiązałoby się wiele sprzecznych dyskusji, ale czym zatem jest dociekanie istoty problemu jak nie jego omawianiem z różnych stron?
LiniaŻycia1894 nie widzę problemu, zacznij oceniać merytorycznie, zamiast chwalić badziewie. Przekonaj się, bo czemu nie, jak zostanie przyjęta ta konstruktywna opinia. Ja już się przekonałam...
betti Nie mam na tyle doświadczenia aby podejmować się podobnych działań. A konstruktywną opinię można pisać w sposób obiektywny a jednocześnie nieagresywny. Zajrzyj choćby na opinie pisane przez Maurycego.
rzecz ona
:/
wypraszam sobie!
i
Protestuję!
Wydaje się, że to wiersz o rozczarowaniu.
Na to wskazuje 1strofa, a co dalej?
Nie do końca, to jasna wizja.
Tak, o rozczarowaniu wynikającym z chęci otwarcia drugiej strony na świat pierwszej, ale i tak zakończonym bezowocnie
LiniaŻycia1894 kiedy autor musi wyjaśniać co chciał przekazać, to już to powinno być dla niego sygnałem, że spieprzył wiersz, kiedy jest kilka różnych interpretacji, wtedy może mieć powód do zadowolenia, bo trafił do wszystkich. Taka prawda.
betti Ktoś tutaj zazdrości? Wierz mi, że każda inna interpretacja od oryginalnej wymowy zadowala mnie w pełni bo to znaczy, że są wśród nas jeszcze ludzie mający w sobie pierwiastek kreatywności a co za tym idzie, zdolność retorycznego tworzenia własnych osądów. Jak będę chciała być dosłowna to napiszę piosenkę hip hopową.
LiniaŻycia1894 o jakiej Ty zazdrości, bo nie czaję? Tutaj nikt tego ''wiersza'' nie zinterpretował, poza Tobą oczywiście, więc o czym Ty radośnie świergotasz?
betti Zapomniałaś o komentarzu Zaciekawionego :) a moje ,,radosne świergotanie'' jak pięknie opisałaś mój komentarz, jest niczym innym jak zalewem krwi jaki ogarnia twórcę wtedy gdy niewinnie wyjaśnia czytelnikom istotę swojego utworu, nie negując przy tym innych interpretacji, ale w zamian jego utwór zostaje sprowadzony do roli śmiecia. Nie martw się, przy czytaniu papierowych wersji przez indywidualnych czytelników, autor nie będzie zaglądał im w wyobraźnię. A i ja nie uważam siebie za nosiciela jedynej, słusznej interpretacji - ja tylko wyjaśniam motyw co nie znaczy, że inni nie mają prawa postrzegać danego utworu inaczej.
Faktycznie masz powód do zadowolenia, bo ktoś [jedna osoba] napisała ''wydaje mi się, że chodzi o rozczarowanie''. Jaka to interpretacja? Interpretacja jest wtedy, kiedy cały wiersz, wers po wersie ktoś Ci rozkłada na czynniki pierwsze.
W sumie niewiele mnie to obchodzi, zwracam Ci jedynie uwagę, co mnie się nie podoba. Nie jesteś w stanie to przetrawić, Twój problem, niemniej dopóki wystawiasz na portalu, każdy może przyjść i napisać, jak odbiera dany tekst. Tyle w temacie, bo już mnie nudzi...
Uderz w stół a nożyce się odezwą - na tym polega twój problem w formułowaniu krytycznych opinii. Przykro mi, ale zdanie ,,Jako złote myśli - tak, jako wiersz - nie.'' również nie należy do najwyższych lotów analizy stosowanej, prawda? Przez takie zdania, rodem z główki kapryśnego pięciolatka, nikt nie będzie traktował ciebie poważnie. Powracam kolejny raz do Maurycego, może nie pisze typowo naukowo, ale przynajmniej podaje przykład co i w którym miejscu należałoby zmienić. I z całego serca polecam przeczytać tego Pawła Marcinkiewicza czy Jerzego Jarniewicza - poezja nie jest tak czarno-biała jak się tobie wydaje.
To nie mnie poezja wydaje się czarno - biała, wszak to nie ja prozę w nią ubieram, więc z tym nie do mnie.
Napisałam konkretnie, że widzę te wersy, jako złote myśli i taka jest prawda. Nie widzę tu wiersza, gdyby był każdy by go zobaczył i nikt nie pisałby ''wydaje się'', nie uważasz? Poezja to mowa wiązana, a u Ciebie trzeba by było rozkładać każdą frazę i potem kolejno szukać, dopasowywać do następnych wersów. Do wykonania, bo czemu nie, ale za dużo z tym zachodu... wiersz, to nie krzyżówka, do której trzeba znaleźć hasła. On ma płynąć i poruszać te najbardziej wrażliwe struny w sercu.
No to niestety wychodzi na jaw twoje opóźnienie z nowinkami literackimi. Powiedz mi, ilu współczesnych oraz głośnych poetów tworzących na naszej scenie zdążyłaś już przerobić do tej pory? Oprócz cichych jednostek z jakiejś tam wsi pod Krakowem? Bo wygląda to w ten sposób, że poezja to dla ciebie tylko miękkie słówka o intymności z lekką nutą rymu.. A co do traktowania wiersza jako nośnika emocji.. Za dużo lektur poezji konfesyjnej podczas gdy obecnie głównie bawi się w opisywanie codzienności takiej jaka jest. Aha, gratuluję również przeinaczenia semantyki - jeżeli dla Ciebie opinia Zaciekawionego, dotycząca sensu utworu, jest opinią na temat całej formy to radzę doczytać parę opracowań.. I udać się na urlop dla odświeżenia umysłu.
I małe ,,pierdolnięcie'' od pana Pawła Marcinkiewicza do wglądu ścisłego nie biegania po łebkach.
https://opt-art.net/helikopter/12-2017/pawel-marcinkiewicz-wiersze/
Nie wiem czy Ty jesteś taka ograniczona, czy tylko udajesz... niemniej niewiele mnie to obchodzi.
Jak miło odwracać kota ogonem i nie dopuszczać do siebie myśli, że ktoś może mieć ostatnie zdanie niż ty. Dodatkowo nie odpowiadasz wprost tylko krzyczysz głośniej.. Promotorzy musieli być dumni z tak roszczeniowej studentki o ile jakieś studia zostały zrobione.
LiniaŻycia1894 ależ skąd, ja po łopatologii, dlatego tylko łopatologicznie... ale jak widać i tak nie dociera...
betti No właśnie - masz potencjał opiniotwórczy, który łatwo można byłoby przekuć w coś bardziej sensownego i udowodnić, że jednak jakaś iskierka intelektu tam siedzi, ale po co? Nie sztuką jest odpytywać uczniów i samemu nie znać prawidłowej odpowiedzi
LiniaŻycia1894 masz rację...
betti Nadszedł zatem czas na rachunek sumienia, ale to już pozostawiam woli prywatnej.
słabe?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania