o-swoje-nie
patrzyłeś, a niebo nade mną rozbijało gwiazdy
i marzeń nie było, bo o co prosić, gdy tak dużo
spada na krzyż?
o oddech mogłam walczyć, żeby wyszeptać:
jeszcze nie potrafię zamknąć dnia.
*
zostałam, chociaż pokoje często
zmniejszają metraż, uczę się, pierwszy raz,
żyć dla siebie.
nie, nie ma w tym szczęścia, raczej szkoła przetrwania
w czymś, co umiem już nazwać.
Komentarze (27)
"nie, nie ma w tym szczęścia, raczej szkoła przetrwania w czymś, co umiem już nazwać". - mocno życiowa konstatacja. Bez pudrowania, bez wysublimowanych egzaltacji.
Dziękuję, Sufjen, za obecność...
zostałam,
w przestrzeni niczyjej uczę się pierwszoroczna
żyć dla siebie i przetrwalników szczęścia
Podoba mi się przestrzeń niczyja, pewnie zabiorę i kiedyś wykorzystam
Dzięki Grain
Grafka, bardzo głęboko i tak... po ludzku.
Przetrwanie to zacny cel, bardzozacny.
Super wiersz. 10
Dużo ludzi egzystuje, co zrobić, takie życie...
Dziękuję TseCylia
Jedna z Twoich lepszych odsłon. Codzienność, akceptacja tego co jest, może nawet i wdzięczność za to co otrzymujemy. Pokusiłbym się jednak o te marzenia, nie zawsze trzeba w nich prosić, można w nich być, wtedy się spełnią, tak myślę.
niezawsze*
Daro1333, dziękuję za komentarz. A z marzeniami tak już jest, że z czasem tracą na wartości...
Grafomanka hmmm 🤔
A może zachcianki tracą
a marzenia po to aby je spełniać albo po to żeby były
nieosiągalne jak gwiazdy ale potrzebne jak oddech do przetrwania w czymś co potrafimy nazwać na tą chwile.
Za rok spojrzymy w stecz i może nazwiemy to inaczej
Pozdrowionka 😉
Dr. Emil, a po co marzyć o nieosiągalnym? Żeby oszukiwać siebie? Jaki w tym sens?
Grafomanka zależy jak podejdziesz do sprawy .
Są różne marzenia podobno jak chcesz 500 podwyżki musisz prosić szefa o tysia.
Są ludzie co mażą o tym żeby mieć samolot latać nim do pracy inni żeby móc chodzić.
To z materii a nie z tych wznioślejszych.
O czym to trzeba marzyć że aż takie nieosiągalne 🤔
Poproś na Mikołaja może się spełni 😉
Dobarnoc
Dr. Emil, nie, nie poproszę, ale Ty możesz prosić nawet o samolocik...
Grafomanka bo byłaś niegrzeczna
Dr. Emil, ktoś musi robić za tę niegrzeczną, żeby inni mogli błyszczeć...
Daro1333,
"nie zawsze" jednak mimo wszystko rozdzielnie...
Grisza dzięki, zastanawiałem się
Grafka zawsze porusza sprwawy, opisuje sytuacje, przez które musimy przejęć i to nie jeden raz w żzyciu, za każdym razem niemal od nowa.
Oślepłem, piekło księżyc na proszek skruszyło.
Pragnień ołtarz przed mną a na nim martwa ofiara, z tłumaczącym Mord odwróconym krzyżem Lucyfera.
Krew? W mnie nie krąży. ścięgna? Mnie w ruch nie wprawiają.
Jestem przedmiotem? nie jestem żywa, nie jestem martwa, ja nie istnieje, Lecz mrok nocy widzę.
Jest ciasno, miecz z stali bliżej gardła mej krtani, za dnia stal się rozszerza i ostrze zbliża, niepokuj mój budzi o śmierci mówi, śmiercią grozi, na noc czekam bo wtedy spokój, wytchnienie.
Jestem iluzją, wiatrem, śniegiem, pogodą,
wciąż żywą. lecz to tylko miraż obłuda, zjawa. Nie tędy droga, ona prowadzi do Nikąd. Ja jestem, lecz sama, ty jesteś, lecz konasz, wykrwawiasz.
Więc żegnaj.
Ten świat,
To twa kara,
fakt byłeś,
lecz zginiesz.
Karol, to, co napisałeś, jest straszne... i nawet nie wiem, jak się do tego odnieść
Grafomanka - no coś Karolowi nie poszło 🙈
Jimmy, nie o to chodzi, ja w jego tekście widzę strasznie cierpiącego człowieka, który stracił wszystko, nawet wiarę... i straszne jest to, że nie jestem w stanie pomóc, bo jak?
Grafomanka - może dlatego pisze bo to pomaga🤷
Jimmy tobie nie poszło czytanie, to dzieło wybitne.
KarolKacperK - dopije i docztam😛
Grafomanka - podoba mi się 😎💪
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania