Oszołom
Czy oszołom potrafi przyznać się do własnych urojeń? Moim zdaniem nie potrafi, gdyż jest za bardzo zachwycony sobą. Swoim tokowaniem. Odporny na jakiekolwiek argumenty, przebywa w świecie „konsekwentnych niekonsekwencji”;kwestionowania wszystkiego, co jeszcze nie zakwestionowane.
Dyskusja z nim jest stratą czasu, bo wcale nie zamierza ulec jakimkolwiek argumentom. Nie przemawia do niego rozsądek. Przeciwnie, jak to ma w zwyczaju, będzie udowadniał, jaki z niego ideał, fachowiec, geniusz, a przy okazji uprze się, by przyznać sobie rację i zacznie z werwą zwalczać każdą osobę, która go przerasta. Ponieważ na jej tle wypada bezpłciowo. Co go złości nad wyraz. A że zmuszanie ludzi, by tłumaczyli się ze swojej uczciwości, to jego ulubiona rozrywka, stara się postawić ich pod pręgierzem.
Tyle, że gdyby nie nagłośnienie, mało kto by o nim wiedział. Więc czy nie lepiej byłoby go zignorować? Czy ten, co umożliwił mu publiczny wykon niewybrednych dowcipasów nie jest aby jego wspólnikiem?
Komentarze (7)
O, o pansowie napisałeś... świetne! 6
O kliencie wariatkowa tekst.
:)))
Patrz jak się szybko zameldowali.
Czują bluesa :)
dobre, ostatnie teksty widzę mocno do siebie nawiązują wzajemnie. Jeśli krytykujesz to też się na tym motywie lansujesz, więc uważaj :)
Ten profil psychologiczny na pierszy rzut oka pasuje mi do narcyza...
Ale jest tu zdecydowanie więcej kąsków: histroniczne zaburzenie osobowości połączone z negatywistycznym podejściem do życia..
Zalecenie: nie wchodzić w głębszą dyskusję ?
to ja, narcyz się nazywam, przepraszam i dziękuję ja tych słów nie używam lalalala... ?
Nie rozumiem o co tutaj chodzi? Jak na publicystykę jest to zdecydowanie za krótkie. Prawdy zaś są banalne. Pozdrawiam bez oceny
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania