Oszukany policjant
Nosiłem na piersi orła bez korony
Ukrytą głęboko w moim oddanym sercu
Śniąc każdej mroźnej ludowej nocy
Że jeszcze kiedyś założę mu ją na głowę.
Obudziłem się o dziewiętnastej osiemdziesiąt dziewięć
Ze łzami w oczach spoglądałem na niego
Znów tak pięknego i dumnego
Za, którym znów chciałem iść.
Zdeptali moje biało czerwone serce
Pytając dlaczego nosiłem bez korony
Nazywając mnie narodu zdrajcą
Zapominając, że koronę w sercu noszę.
Komentarze (47)
ludowej czy lutowej?
zdrajcom czy zdrajcą?
Jeśli ludowej, czyli za PRLu to tym bardziej milicjant
Jakieś porównanie...
Np. kupujesz coś wartościowego. Sprzedawca/akwizytor przedstawia Ci dokumenty, że jego własność, że jest takim a takim to przedstawicielem takiej a takiej firmy. Nie masz obowiązku dociekać prawdziwości dokumentów. Kupujesz. Po czasie okazuje się, że pieniądze za ten przedmiot zostały ode Ciebie wyłudzone. Jak? został Ci sprzedany trefny towar, kradziony. Co dalej? To, że towar wraca do właściciela, którego okradziono. Ty jesteś niewinny, ale nie masz ani towaru, a pieniędzy, bo policja nie złapała złodzieja, albo złodziej nie ma już Twoich pieniędzy.
Uważasz, że przedmiot należy do ciebie, bo zapłaciłeś. Nie należy. Jesteś poszkodowany, bo trafił cię pech – trafiłeś na nieuczciwego sprzedawce.
Tak samo poszkodowani są osoby, które odpowiadają zbiorowo za czyny organizacji, w której działali, odpowiadają, mimo, ze sami chcieli jak najlepiej i byli uczciwi. Dlaczego? Pech.
Czasami trzeba to zaakceptować.
PS
pamiętaj, że aby służyć w milicji należało przyjąć pewną postawę, zgodną z linią partii oraz z ideologią komunistyczną. Milicjant mógł, jak napisałeś w wierszu, mieć orła w koronie w sercu, ale musiał, by być w milicji, chociaż pozornie wypierać się go, chociażby oficjalnie.
To nie były czasy z filmów, gdzie milicjant mógł, zachowując pozory, działać dla dobra, jak Supermen. Byli agenci, donosiciele, którzy uniemożliwiali milicjantom jakieś odchylenia. Więc...
Polemizowałbym z przypadkami, gdzie weszło się do MO pod koniec lat 80. Wtedy mało kto przejmował się ideologia, więc i działalność milicjantów była szczersza.
D4wid, fizycznie to niemozliwe.
jak mowię – czasem stosuje sie odpowiedzialonśc zbiorową, gdy nie ma wyjścia.
O co w zasadzie chodzi z tym "wszystkim"?
Widzisz, mimo, że krytykuje Twoje rozważania, przedstawiłem mój argument, to, pewnie się zdziwisz, z innego powodu (Z niechęcią! Czemu – wyjaśnię dalej) nie można zabrać przywileju, który raz już się nadało – prawo nie działa wstecz.
Możemy na to się skarżyć – ja się skarżę – że IIIRP jest prawną kontynuatorką PRL (mała konstytucja z 1992 roku nawiązywała ciągłością prawną do konstytucja stalinowskiej PRL z 52'. Obecna konstytucja NIE rozdziela PRL od IIRP – dlaczego? Bo jest napisana, gdy rządził/rządzili byli komuniści – Kwaśniewski, SLD, czyli przekształcona PZPR. I społeczeństwo niestety na taką konstytucję się zgodziło w referendum.
Jesteśmy więc prawnymi spadkobiercami wszystkich zobowiązań PRL, czyli, np. specjalne świadczenia emerytalne dla służb mundurowych. Gdybyśmy zaś odcięli się prawnie od PRL, uznając, ze trwała w Polsce do 1989r. de facto okupacja – ciągłość okupacji ZSRR podczas wojny, wtedy zadne zobowiązania okupanta – PZPR – nie miałby mocy prawnej w Nowej Polsce.
W takim wypadku, Ci, jak ja, mówiący o pełnej dekomunizacji, mają dylemat, bo "prawo to prawo", i chociażby uważało się odpowiedzialność zbiorową za roztropna, gdy nie ma innego wyjścia, to nie mozna działać wbrew prawu, bo najpierw wypadałoby je zmienić, czyli osadzić ustrój w nawiązaniu do II RP przedwojennej.
A dlaczego PiS, chociaż ustawa zasadnicza zakłada, że prawo nie działa wstecz, przeforsuje ustawę?
Bo nie mamy PAŃSTWA PRAWA. nie dlatego, że PiS oszukuje, a dlatego, że mamy dziwoląga prawnego w konstytucji obecnej:
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym zasadę sprawiedliwości społecznej.
Mamy w tym zdaniu sprzeczności – sprawiedliwość to sprawiedliwość. Sprawiedliwość społeczna to już nie SPRAIEDLIOŚĆ.
Krzesło elektryczne to nie jest krzesło do wypoczynku.
Każdy przymiotnik do SPRAWIEDLIWOŚĆ wypacza sens tego słowa.
Dlatego, wg powyższego zapisu w Konst. nie da się rozsądzić, czy ważniejsze jest PRAWO, GŁOS LUDU (demokratyczna większość) oraz czy w państwie działa sprawiedliwość, czy sprawiedliwość społeczna, wedle której można właśnie zabrać przywileje, które się prawnie należą, bo "sprawiedliwość społeczna" jest przecież..
Brrrrrr
Obecna konstytucja NIE rozdziela PRL od III RP
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa urzeczywistniającym zasadę sprawiedliwości społecznej.
Werdle tego, można zabrać Ci lodówkę, bo masz dwie i dać mi, bo ja nie mam, w imię sprawiedliwości społecznej rzecz jasna.
Po niezgodnie z kont. wybrało sędziow przed wyborami, Pis niezgodnie z kont. dalej ciągnie sprae.
Ale sednem jest powyższy cytat z konst.
Tak, słusznie mówisz, ale emerytura to jeszcze nic, zgodzisz się ze mną. W mętnej wodzie najlepiej się łowi ryby, a mętna woda to "nieprecyzyjnie opisany ustrój, w którym władza może wziąć każdego z nas z gębę w sposób dotkliwszy...np. tym, co robiono już na zachodzie: rekwirowaniem własność.
W Grecji zajmowano pieniądze w bankach, a w Niemczech w imię spr. społecznej, rekwirowano mieszkania tym, co mają dwa, by tam zameldować imigrantów.
Jest to niesprawiedliwe, ale "sprawiedliwe społecznie" (ironia).
Jest naruszenie prawa do Twojej własności, ale.. jest to sprawiedliwość społeczna.
Nie pozostaje nic innego jak pogodzić hołotę: PiS, PO, PSL, SLD, kilka mniejszych.
ONI są siebie WARCI.
Ukrytą głęboko" - ukrytej
"Za, którym znów chciałem iść." - przecinek nie potrzebny (nie zawsze stawia się przecinek przed "który")
Ciekawe podejście do tematu. Mi ostre kategoryzowanie, że każdy policjant który zaczynał przed PRL to niemal jak ubek-komunista i powinno się go usunąć, się nie podoba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania