oszukiwanie samego siebie kosztuje najwięcej
źrenice ukryte pod lodem
wykute widoki to marne atrapy
zniekształcone tęsknotą za tamtym kiedyś i gdzieś
zabrakło chęci
lewitujemy w bezruchu gdy piach
wysypuje się z rękawów
zabrakło magii
nie mamy nic poza słowami
chowamy za nimi przywiązanie pomylone z miłością
wstyd że mimo iż znamy prawdę
zachwycamy się rzeźbionymi niedbale karykaturami
to podłe
trzeba roztłuc ten lód jak lustro
zapłacić nieszczęśliwymi latami
zobaczyć jak miriady opadających kryształków oczyszczają powietrze
poczuć jak piękny jest zapach świata po deszczu
Komentarze (19)
Pozdrawiam serdecznie.
masz rację z tym "w nim", jest niepotrzebne.
TERAZ MOŻNA SKRACAC, WYDŁUŻAĆ, PRZESTAWIAĆ, DODAWAĆ... 😁
oszukiwanie samego siebie kosztuje najwięcej
źrenice ukryte pod lodem
wykute w nim widoki to marne atrapy
zniekształcone tęsknotą za tamtym kiedyś i gdzieś
zabrakło chęci
lewitujemy w bezruchu gdy piach
wysypuje się z rękawów
zabrakło magii
nie mamy nic poza słowami
chowamy za nimi przywiązanie pomylone z miłością
wstyd że mimo iż znamy prawdę
zachwycamy się rzeźbionymi niedbale karykaturami
to podłe
trzeba roztłuc ten lód jak lustro
zapłacić nieszczęśliwymi latami
zobaczyć jak miriady opadających kryształków oczyszczają powietrze
poczuć jak piękny jest zapach świata po deszczu
Ja wiem, że za często zmieniam treść czy formę wierszy w oparciu o opinię innych, ale to dlatego, że zdaję sobie sprawę ze swoich braków w pisaniu. Chętnie korzystam z udzielanych mi rad. Pewnie czasami niepotrzebnie i za szybko, bez głębszego zastanowienia...
Mimo wszystko, zapraszam każdego do napisania co mu w tym tekście leży, a co nie. Myślę, że tak nauczę się pisać lepiej.
Dziękuję Grisza za komentarz, oszczędziłeś mi pracy z wklejaniem tekstu, jak już za daleko odbiegnę od pierwowzoru... choć mam nadzieję, ze nie będzie takiej potrzeby :)
"źrenice ukryte pod lodem
wykute w nim widoki to marne atrapy" ... bo to wynika już z powyższego lodu/tak myślę.
Pewnie mam dzisiaj zbieżnego/albo i rozbieżnego zezika... na pewno nie miałam okularów, bo wrzuciłam w wodne kręgi na pożegnanie... one tylko widziały obrazy z przeszłości.
Teraz włożyłam zapasowe... mea, mea /sorry za faux - pa.
tytuł w powiązaniu z treścią, jeszcze dłuższy niż ten związek, nie wróży wymotania się.
Jest takie młodzieżowe słowo. Ono tutaj pasuje. Po obiedzie /robię/ napiszę parafrazę
tego tekstu
pt, alternatywka
Jak jeszcze jesteś przed obiadem to smacznego, jak już po, to mam nadzieję, że smakowało :)
Chętnie przeczytam.
No cóż, trzeba nad tym popracować :)
Stasiu, spokojnej niedzieli.
Mam dziwne wrażenie, że już wszystko pogmatwałam i pogrążam się z każdym komentarzem xD Dlatego już milczę, dobrej nocy życzę, no i dziękuje, że zaglądasz :)
To prawda. Coś za coś. Ważne, by to pierwsze→coś→było więcej warte, niż→drugie.
Pozdrawiam😄:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania