Otchłań
Byłem tam
leżałem, dzierżąc kłujące myśli
bezkształtny dzień pochłaniał noc
w czarnym lustrze widziałem siebiedno
czułem jedynie wodną woń
na powiekach ciemne ćmy
ćmiły radość, rzucały w toń
smołą przykryte ciało miałem
zakute, blade, zaniedbane
czarno - ciasno - opustoszałe
marazm z cienia się wylęgał
larwalnie od środka dusząc
wypalonym smakiem łechtał
ciężkim palem chęci tłukąc
w bagnie pustki i rozpaczy
aterazidę!
wychodzę poza sześcian
widzę jaśniej i wyraźniej
w lunecie szarych wspomnień
mój statek nie zatonął
płynie on... coraz spokojniej
Komentarze (14)
Oooo... Wróce jak móżg się obudzi, ale mam obrazowe skojarzenia i przewrotnie drugie zwyczajne.
Dziękuję za komentarz :-)
Pozdrawiam
Julius M. Woods Tak teraz to jeszcze z "Fortepianem " mi się kojarzy. Oglądałeś? Rano nie, chcoiaż jakieś przeczucie było. Ale teraz tak. Zaraz Ci wrzucę linka mega.
Julius M. Woods https://www.youtube.com/watch?v=qGrF4kk35b8
co za śmierć, co za niespodzianka, jaka sznasa... itd... Oglądałeś? Tu jest wszystko zawarte.
JamCi Oooo, nie oglądałem, ale ten fragment bardzo mnie zachęcił i muszę przyznać, że teraz mi też się kojarzy ten fragment z moim tekstem. Nie wiem o czym jest film, ale klimat podobny. Już ląduje na mojej liście filmów!
Pozdrawiam :-)
Julius M. Woods film jest w ogóle przepiękny i jeśli chodzi o widoki i muzycznie a wstrząsający w treści. Warto.
JamCi wierzę, jak będę miał trochę wolnego czasu, to na pewno obejrzę ;-)
Gdyby usunąć te "bagna pustki i rozpaczy" i temu podobne, możnaby stworzyć dobry wiersz.
Można by można, mroczny wiersz, zastanawia ?
Dzięki szpilka ;-)
Oryginalne i bardzo intrygujące, 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję bardzo :-)
Niektóre wersy naprawdę dobre, inne nieco słabsze. Ogólnie nawet spoko, ale każdy diament można dalej szlifować
Dziękuję za opinię :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania