oto ja

na przedwiośniu zmieniam nakrycia głowy

filcowy kapelusz wytarty jak banał

udaje ufo ląduje w szafie

wyjmuję beret z antenką

i nadaję na tych samych falach

co ubiegłej wiosny

 

odbiór

oto ja

halo

 

do lata pójdę boso

pod wiatr z rozwianą fryzurą

stopy zatańczą na piasku

słowa zamienię w poszum fal

 

bez odbioru

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Aisak 4 miesiące temu

    Zdrowia! :)

  • TseCylia 4 miesiące temu

    I wzajemnie:)

  • Asteria 4 miesiące temu

    Kiedyś berety tylko z antenką, teraz z pomponem
    bez odbioru :)

  • TseCylia 4 miesiące temu

    Mam 2 z antenkami. :) z pomponami to nie to:)

  • Sokrates 4 miesiące temu

    Dobry, lekki i fikuśny wierszyk 4

  • TseCylia 4 miesiące temu

    Dzięks

  • Polaroid 4 miesiące temu

    Ja kocham takie słowa! :D

  • TseCylia 4 miesiące temu

    Heh, stary wierszyk, ale go lubię. Tak jak bereciki;)

  • Dobranocka 4 miesiące temu

    Zmienia kapelusze, jak rękawiczki. Oto prawdziwa kobieta.

  • TseCylia 4 miesiące temu

    Hehehe, a jak! ;)

  • Jimmy 4 miesiące temu

    Fajny „flow” 😎👍

  • TseCylia 4 miesiące temu

    Fajnie że fajny. Dzięks :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania