oto ja
na przedwiośniu zmieniam nakrycia głowy
filcowy kapelusz wytarty jak banał
udaje ufo ląduje w szafie
wyjmuję beret z antenką
i nadaję na tych samych falach
co ubiegłej wiosny
odbiór
oto ja
halo
do lata pójdę boso
pod wiatr z rozwianą fryzurą
stopy zatańczą na piasku
słowa zamienię w poszum fal
bez odbioru
Komentarze (12)
Zdrowia! :)
I wzajemnie:)
Kiedyś berety tylko z antenką, teraz z pomponem
bez odbioru :)
Mam 2 z antenkami. :) z pomponami to nie to:)
Dobry, lekki i fikuśny wierszyk 4
Dzięks
Ja kocham takie słowa! :D
Heh, stary wierszyk, ale go lubię. Tak jak bereciki;)
Zmienia kapelusze, jak rękawiczki. Oto prawdziwa kobieta.
Hehehe, a jak! ;)
Fajny „flow” 😎👍
Fajnie że fajny. Dzięks :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania