oto ja

na przedwiośniu zmieniam nakrycia głowy

filcowy kapelusz wytarty jak banał

udaje ufo ląduje w szafie

wyjmuję beret z antenką

i nadaję na tych samych falach

co ubiegłej wiosny

 

odbiór

oto ja

halo

 

do lata pójdę boso

pod wiatr z rozwianą fryzurą

stopy zatańczą na piasku

słowa zamienię w poszum fal

 

bez odbioru

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (12)

  • Aisak 2 miesiące temu
    Zdrowia! :)
  • TseCylia 2 miesiące temu
    I wzajemnie:)
  • Asteria 2 miesiące temu
    Kiedyś berety tylko z antenką, teraz z pomponem
    bez odbioru :)
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Mam 2 z antenkami. :) z pomponami to nie to:)
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Dobry, lekki i fikuśny wierszyk 4
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Dzięks
  • Polaroid 2 miesiące temu
    Ja kocham takie słowa! :D
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Heh, stary wierszyk, ale go lubię. Tak jak bereciki;)
  • Dobranocka 2 miesiące temu
    Zmienia kapelusze, jak rękawiczki. Oto prawdziwa kobieta.
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Hehehe, a jak! ;)
  • Jimmy 2 miesiące temu
    Fajny „flow” 😎👍
  • TseCylia 2 miesiące temu
    Fajnie że fajny. Dzięks :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania