Otwórz okna, ptaki moje przylecą...

Zygmunt Jan Prusiński

 

OTWÓRZ OKNA, PTAKI MOJE PRZYLECĄ...

Paulinie Ślęczka

 

Jeśli jest las - Las Kobiet

i ciebie widzę z głębi tych liści,

to podziękuj Panu Bogu Paulino.

 

Bo cię znalazłem jak igłę w sianie.

- Jak cię ubrać w słowa poezji?

To jest erotyk...

 

Codziennie będę dopisywał po jednej literce;

całe myśli ci powiem kiedy słońce wróci.

 

Na razie jest inaczej,

choć bulgocze dźwięk za dźwiękiem.

 

Muzyka rozrasta jak korzenie drzew,

syczy niepokój powracających insektów.

 

Każdy ma jakieś poukładane role,

jak ty i jak ja - wciąż szukających

zgubionych podkówek gdzieś na drodze.

 

- Idź w moim kierunku...

Podkowę znajdziesz oczekującą z wyboru...

 

Wiersz z książki "Las kobiet"

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania