O-wady

Wypełzają

z gnuśnych szczelin,

zahipnotyzowane

amokiem rząd-lenia.

 

Pełzają pod skórą

garniturów i sukien,

splugawione

ekstazą blichtru.

 

Brzęczą — natrętne,

nachalne,

zarozumiałe —

do utraty woli,

do utraty wiary,

do utraty zmysłów.

 

Wykluwają się lepkie

z kokonów

ludzkiej słabości.

 

O-wady —

to my,

rozbrojeni.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Absens wczoraj o 9:32

    Wywalił bym końcówkę, myślę że tłumaczenie tego tekstu go osłabia, "ludzkie" też
    "wykluwają się lepkie z kokonów słabości" tak bym to skończył.

  • Marabut 8 godz. temu

    Dzięki za wizytę i koment.
    Z pewnością przemyślę.

  • Absens 4 godz. temu

    Marabut jedynka nie moja, też się dorobiłeś wielbicieli? ;)

  • Marabut 3 godz. temu

    Ireneo namiętnie mnie jedynkuje, ale ja nie jestem tutaj dla gwiazdek, a więc spoko. Moje ego nie cierpi. 🙂

  • Marabut 3 godz. temu

    Ireneo namiętnie mnie jedynkuje, ale ja nie jestem tutaj dla gwiazdek, a więc spoko. Moje ego nie cierpi. 🙂

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania