------

----.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (61)

  • ZielonoMi 31.03.2024

    "Mieszkańcy, którzy tam żyli pracowali, a także mieli rodziny tak samo". Nie rozumiem tego zdania. Staruszka przyjmowała klientów? Zajebiste! Była już jedna sklepowa, co to dawała od tyłu.😁 Za mój uśmiech dam pięć.😁

  • Margerita 31.03.2024

    Chodziło mi o to że mieszkańcy którzy tam żyli pracowali a także mieli rodziny tak samo byli zbudowani z owoców ich żyłach płynęła owocowa krew jednym słowem byli owocowymi ludzikami

  • wikindzy 31.03.2024

    "Mieszkańcy, którzy tam żyli pracowali, a także mieli rodziny tak samo"

    Tak samo mieli rodziny, Twój sąsiad ma rodzinę, tak samo jak Ty i jego sąsiad, chyba że jesteś czarownicą, to już nie masz, tylko dziedziczysz lokal.

  • ZielonoMi 31.03.2024

    Margerita A mieszkał tam durian? Bo jeśli tak, to grubo przerąbane. 🤣

  • wikindzy 31.03.2024

    A, czytaj komentarz Mardź, nie miałem racji, byli tak samo owocowi.

  • Margerita 31.03.2024

    ZielonoMi nie ale zawsze może zamieszkać

  • ZielonoMi 31.03.2024

    wikindzy Słodko im tam było, do czasu, aż durian wyleciał bez odzienia i wszyscy pouciekali.😅

  • Margerita 31.03.2024

    ZielonoMi 😂

  • ZielonoMi 31.03.2024

    Margerita Ja napiszę zakończenie. Wpadła tam zła wiedźma - sokowirówka - i przerobiła wszystkich na miazgę. Sok lal się strumieniami, pestki porozrzucane po kątach, skórki od banana wszędzie, jak okiem sięgnął.

  • Margerita 31.03.2024

    ZielonoMi to dopiero początek

  • wikindzy 31.03.2024

    ZielonoMi, Duriana dziś poznałem z definicji, ciekawy. Żyje człowiek pół wieku i pojęcia mu brak, a durian wali po powonieniu.

    "Durian to roślina pochodząca z południowo-wschodniej części Azji. Nazwa „durian" odnosi się do wielu odmian owoców, które mają istotną wspólną cechę - odrażający zapach, wręcz określany jako cuchnący."

    "Durian właściwy ma bardzo charakterystyczny zapach – połączenie aromatów zepsutej ryby, zatłoczonej ulicy zabrudzonej pomyjami i starego jajka. Pochodzi z Azji i tam jest najbardziej popularny, choć w wielu krajach obowiązują zakazy wchodzenia z tymi owocami do galerii czy na lotniska. Gdzie w Polsce można kupić duriana i jak jeść ten owoc?"

  • ZielonoMi 31.03.2024

    wikindzy I do samolotu z nim nie wyjdziesz.🤣 Ciekawy przypadek natury, do tego to podobno najdroższy owoc świata. Beka.

  • wikindzy 31.03.2024

    ZielonoMi, Nawet nie nadaje się do przemycania.

  • zsrrknight 31.03.2024

    uganianie ciasta super. A tak poza tym za krótkie

  • Margerita 31.03.2024

    Miało być ugniatała

  • ZielonoMi 31.03.2024

    Margerita Ile, Mar, masz zaczętych opowiadań, a ile skończyłaś?

  • Margerita 31.03.2024

    ZielonoMi teraz nie pamiętam może 10 skończonych

  • ZielonoMi 31.03.2024

    Margerita Drable i tym podobnych nie liczę. Chodzi mi o częściowki.

  • Margerita 31.03.2024

    ZielonoMi no właśnie mówię 10 różnych serii mam jak dobrze pamiętam

  • ZielonoMi 31.03.2024

    Margerita Oj, chyba nie,bo na opowi hyba ani jedno nie jest skończone. Czy się mylę?

  • Margerita 31.03.2024

    ZielonoMi były ale tu publikowane kiedyś ale zostały wycofane

  • SwanSong 31.03.2024

    To jest słabe nawet jak na ciebie.

  • Margerita 31.03.2024

    Sam jesteś słaby

  • wikindzy 31.03.2024

    Duriana zjedz, bo się nie znasz.

  • ZielonoMi 31.03.2024

    wikindzy Lepiej nie, bo zDURnzDURnieje.🤣

  • wikindzy 31.03.2024

    ZielonoMi, Powinien, należy mu się, bo denerwuje Mardź.

  • Teraz narracja, że Margerita to od nowa świetna pisarka i rzuca co i rusz to lepsze opowiadania? Może być. A potem będzie znowu jęk i zawodzenie, jak wam się do dupska przyczepi

  • wikindzy 31.03.2024

    Nie pisze się "co i rusz", zjedz duriana dyletantko/cie

  • wikindzy 31.03.2024

    "Wyjaśnienie etymologii
    Zacznijmy od słowa rusz. Jest to oczywiście forma trybu rozkazującego czasownika ruszyć. Dalszy wywód można przeprowadzić na dwa sposoby.

    Sposób I: długi i pokrętny
    W interesującym nas znaczeniu czasownika ruszyć chodzi o dotknięcie czegoś. I tu od razu przychodzą na myśl analogiczne znaczeniowo konstrukcje czego nie dotkniesz i czego nie ruszysz, również oznaczające, iż coś spotykamy na każdym kroku. Możemy je oczywiście przekształcać, np. na formy z trybem rozkazującym: dotknij czegokolwiek, rusz cokolwiek i dalej (już skupiając się tylko na czasowniku ruszyć): rusz coś i jeszcze bardziej niedbale: rusz co, a po odwrócenia członów: co rusz. I tym sposobem jesteśmy w domu, czyli doszliśmy do interesującej nas formy, a tok rozważań pokazuje, że na żadne i między wyrazami co oraz rusz nie ma miejsca.

    W praktyce wywód powyższy można zilustrować sekwencją wyrażeń:
    Czego nie ruszysz — kłopoty.
    Rusz coś — kłopoty. (po przekształceniu na tryb rozkazujący)
    Rusz co — kłopoty. (po zastąpieniu coś niedbałą, lecz często stosowaną formą co)
    Co rusz kłopoty. (po odwróceniu kolejności wyrazów)

    Sposób II: krótki i prosty
    Jeśli kogoś nie przekonuje powyższy wywód, można prościej: wyjść od formy co ruszysz, by po skróceniu lub przekształceniu uzyskać interesującą nas formę co rusz.

    Dalsze losy
    Potwierdzeniem tezy o zaniku świadomości etymologicznej analizowanego związku świadczą jego dalsze losy, czyli pojawianie się w kontekstach składniowych nieuzasadnionych etymologicznie, np. co rusz wpadali w tarapaty — proszę zauważyć, że nie dałoby się w tym poprawnym przecież sformułowaniu uzasadnić obecności tego związku w żaden z podanych wyżej sposobów…

    Formacje analogiczne
    Proszę też zwrócić uwagę, że w polszczyźnie funkcjonują na analogicznie zbudowane konstrukcje gdzie rusz i ani rusz, w których spójnik i nie występuje."

  • Grafomanka 31.03.2024

    Ktoś już tu pisał "co i rusz", pamiętam, bo to już ewenement...

  • kombinuj, Boguś, kombinuj nim twe wdzięki przeminą

  • wikindzy 31.03.2024

    wersyisłowabiegłe, Szłaś dzieweczko do laseczka, do w zieleń bitego, spotkałaś tam Bogusieńka bardzo zbożnego?

  • wikindzy 31.03.2024

    wersyisłowabiegłe, Gdzie jest ta melina, co chleją w sztok, gdzie jest ten chłopina, co ma wielki ptok...

  • wikindzy 31.03.2024

    Nerwem reaguje, niedługo się zdekonspiruje.

  • Grafomanka 31.03.2024

    wikindzy, no i Bogusia wszędzie widzi...

  • Anonim 31.03.2024

    wikindzy, Może jest dobrym golfistą.

  • wikindzy 31.03.2024

    Grafomanka, Fan?

  • wikindzy 31.03.2024

    nie mam talentu, Nie wykazuje cech.

  • Anonim 31.03.2024

    wikindzy, Bo nie ma talentu?

  • Grafomanka 31.03.2024

    wikindzy, marny naśladowca... Chociaż to chyba baba

  • wikindzy 31.03.2024

    Grafomanka, Od początku mi tak wygląda.

  • Yanko, Yanko, taki oświecony, renesansowy....

  • wikindzy 31.03.2024

    wersyisłowabiegłe, Clonazepam we łbie la la la i wpół zwala?

  • Anonim 31.03.2024

    wikindzy, Czy to maniak?

  • wikindzy 31.03.2024

    nie mam talentu, Myślę, że mieści się w definicji.

  • Adin dwa tri 31.03.2024

    wikindzy Mar idzie w psychodelę

  • wikindzy 31.03.2024

    Adin dwa tri, ZielonoMi dała jej namiar na dilera.

  • wikindzy 31.03.2024

    wersyisłowabiegłe, Iga?

  • wikindzy 31.03.2024

    wersyisłowabiegłe, Grześ Maleńka?

  • wikindzy 31.03.2024

    wersyisłowabiegłe, Nieważne kto?

  • wikindzy 31.03.2024

    wersyisłowabiegłe, Kto się chowa w biegłe słowa, wersy ma a w nich babole, czy to ptak jest, czy to krowa, nie zgaduje, bo pie*dole. Chcesz żreć zielsko, goń na pole.

  • ZielonoMi 31.03.2024

    wikindzy 🤣

  • Margerita 31.03.2024

    Adin dwa tri 😂🤣😂🤣🤣

  • o nim pseud 01.04.2024

    Margerita

    Poprawiłem... możesz śmiało wkleić, nie czytać :)

    W owocowym miasteczku domy zbudowano w kształcie owoców, zwierzęta, pola, a nawet słonce.
    Mieszkańcy, którzy tam żyli, też byli owocowi, mówili owocowym językiem i z owocową pasją degustowali wina, oczywiście owocowe. Z tego powodu w ich żyłach zawsze płynęła lekko rozrzedzona owocowa krew. Obywatele tego owocowego miasteczka nie pracowali, gdyż większość z nich dostawała od Wielkiego Ogrodnika owocowe zapomogi, którymi dzielili się z tymi, którzy tokowych nie otrzymywali. W owocowym miasteczku żyło się powoli i przyjemnie. Niestety wkrótce ich radość i beztroskie życie miało się zmienić bezpowrotnie. To za sprawą złej czarownicy, która zaczęła dilować pyłkiem owocowym z jakąś dziwną domieszką, która powodowała, że owocowi mieszkańcy znikali, bądź zmieniali się w warzywa. Z czasem miasteczko się wy owocowało, domy, ulice, wszystko... Tylko, owocowy wiatr pozostał, gwiżdżący piosenkę o owocowym miasteczku.

  • o nim pseud 01.04.2024

    *Tylko, owocowy wiatr pozostał, gwiżdżący piosenkę o bananowym słońcu nad owocowym miasteczkiem.

  • Adin dwa tri 31.03.2024

    Bananowe słońce...

  • Anonim 31.03.2024

    Nad republiką?

  • wikindzy 31.03.2024

    nie mam talentu, Na fladze ma?

  • Adin dwa tri 31.03.2024

    nie mam talentu https://www.youtube.com/watch?v=-QRZpligDOs

  • Anonim 31.03.2024

    wikindzy, KBK AK?

  • Anonim 31.03.2024

    Adin dwa tri, Warzywniak dwóch panów?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania