P jak...
pocałunek
lufą wycelowany w moją skroń,
dysonansowo-rodzicielski
piękna
chcę być dla niego
w fatamorganie żarówki
w dzień wyłącza słońce
pragnienie
gaszę ogniem
jego dłoni i słów
wypijam
jednym haustem
na zwęglone serca nie patrzę
pozory
pokochałam
tracąc wzrok i słuch
myśli
zawracam
pasja
raz wystrojona w euforyczną sukienkę,
teraz szewską
prawdę
jak kanarka
zakrywam kocem
Komentarze (25)
Piękny!i muszę przyznać ,że tak się dzis czuje🔥💝
Dziękuję 🩷 Herbatka pomaga na to 🙂
No, zakiełkował pomysł 🫡
Tak, dzięki jeszcze raz. Może uda mi się to pociągnąć dalej.
Mona Demona wiem, że się uda.
JagVetInte Dzięki🤞
Trochę taka wyliczanka... no, taka sobie
Nie oceniam
To celowa forma wyliczeniowa — każdy element buduje etap tej samej opowieści.
„P jak…” jest też kontynuacją „M jak…”, więc seria i struktura są tu świadomym wyborem. Dziękuję, że wpadłaś.
Ps. Też czuję, że taka sobie.
Piękny...
Dziękuję za przeczytanie i komentarz.
...
prawda
prawda zakwita
gdy minie sen
...
Czasami prawda nie wierzy w siebie, nawet, gdy już nie śpi.
Mona Demona
Tak zadxiwiające wnioskowanie, że chętnie poznałbym jakiś przykład
ireneo Przykład jest w wierszu powyżej - ale to tylko jeden z wielu. Te 'ładne' słowa: miłość, prawda, szacunek, są zamknięte w pudełku z napisem 'dobroć'. A przecież nic nie jest takie, jak nam się wydaje - ale też nie jest całkiem inne.
Mona Demona
Ja pytam o "prawdę" w siebie wątpiącą.
Liczni tutaj nie rozumieją treści. Odpowiedziałem na to:
"Czasami prawda nie wierzy w siebie,"
"Dobroć" to nie prawda, a sposób zschowania się."Miłość" to nie prawda a uczucie. Całkuem inna kategoria pojęciowa i tak jak kałuża po deszczu nie jest prawdą.
Po tej odpowiedzi wypada tylko stwoerdzić że cytowany osąd jest fałszywy. Pomówiłaś prawdę ze względu na niewiedzę.
Paciorku hejterski, daj przykład zakwitającej prawdy, aby uznać że ten osąd jest prawdziwy, a nie kolejnym, z notorycznych, bełkoten.
ireneo Pytałeś o prawdę, a ja myślę o niej tak jak o miłości, szacunku, itd., które nie są niczym więcej tylko pięknymi hasłami wygłaszanymi z ambony. W moim wierszu prawda nie wierzy w siebie, bo boi się, że jest prawdziwa, ale czy zawsze jest prawdziwa? Czyja prawda? Moja? Twoja? Ogółu? Wszystko pływa w sosie z iluzji.
ireneo Przeczytaj wiersz i pomyśl... paciorku.
Mona Demona
wiersza nie czytałem. Osąd do którego się odniosłem wskazuje na to, że jest bełkotem, koronko. Szkoda czasu na mizerię🤣🤣🤣
ireneo Idź się umyj, bo cuchnie od ciebie głupotą.
Głupio - mądry, polski, stary dziad. Już bardziej stereotypowy nie możesz być.
Mona Demona
Wow, jakże inteligentna, rzeczowa riposta.
Zazwyczaj tak jest, że baba która dużo ryczy do niczego się nie nadaje.
ireneo Słabe to było, dziadku. Popracuj nad stylem, formą i przekazem. A potem wróć, albo nie.
Jak ktoś mądrze powiedzial:
"Prawda leży pośrodku, zazwyczaj bez nagrobka". :)
I to ładnie zamyka spór o prawdę. Dziekie TseCylia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania