pa Ryża

trzeszczący łańcuch

i dwa gumowe pedały

Bonjour Paris

jazz na na początek

z przepoconym shirtem

po obłokach oniemienia

 

w tęczowym koszyku

chat noir i wiadomość

dobre wino kup kotku

co nie drapiesz w francuskie noce

przeciwnie do tego rudego spryciarza

 

i koniecznie teraz musi padać

deszcz

velib zostaw przy stacji Blanche

twoja płochliwa- Ryża cnotka

 

wieczorem

z ulic grzechu uciekniemy

do konfesjonału nocnych wyznań

gardząc niesmakiem pa -Ryża

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Garść wczoraj o 15:24

    Lubię Twoje wiersze. Zatrzymują emocją, klimatem, scenerią tak jak ten.
    Kg dobrej liryki, Marek.
    5.

  • marekg wczoraj o 17:58

    Dziękuję !

  • Sokrates wczoraj o 22:37

    Ciekawy pomysł i realizacja intrygująca.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania