Okładka: Pakt z kanibalistycznym strażnikiem Ego — odczucia pryzmatu

Pakt z kanibalistycznym strażnikiem Ego — odczucia pryzmatu

qulia1

Choć twój głos nie ma już dawnej siły

i nie podcina skrzydeł nagłym, chłodnym cięciem,

wciąż trwasz na krawędzi mojego tchu.

 

​„Jestem! Żyję! Przenikam, tętniąc w krwiobiegu!

Mój taniec wpływu wciąż wybrzmiewa pryzmatem cieni!”

 

​Tak, wiem.

Czuję twoją obecność głębiej, niżbym chciała.

 

​Widzę twoje działanie rozlane w czasie zdarzeń,

chwytam subtelne niuanse na granicy czucia —

niuanse, odkształcenia światła.

Wymiar pierwszy: dualizm rozedrganych chwil.

Wymiar drugi: paradoks spętanej myśli.

Wymiar trzeci: cichy ciężar uziemionego tchu.

 

​Jesteś jak kanibal, który chce się pożywić,

kłócisz się zawsze z sercem, rozumem i ciałem — potrzebą.

Lecz wiem, po co trwasz w tej gęstej przestrzeni:

 

​Żyj.

Istniej.

Ego trzymaj w ryzach.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • piliery godzinę temu

    Tekst brzmi sztucznie. Nagromadziłaś pakiet zwrotów, które brzmią głęboko ale niewiele wnoszą: "pryzmat cieni", dualizm rozedrganych chwil", taniec wpływu", gęsta przestrzeń", "spętana myśl".

  • Dziena hiena

    Mamy tutaj do czynienia, bez wątpienia, ponad wszelką wnikliwość, co hienowy, metafizyczna radar cząstek emaptyzujących w zakresie werbalizacji wibrującego oddechu płynącego z uczuć, wychwycił uważnie, do czynienia z tekstem, którego na pozór pompatyczne ożywienie, dzieje się poza autorem i czytelnikiem. Ta mistyczna poświata dnia codziennego, która nieustannie przyświeca twórcy, jakby pragnął zajrzeć pod surową, matową, ociężałą kurtynę świata, spod której spoziera na nas prawda wyjawiona przodkom w halucynogennych grzybach, koszmarach, które nastawały z nadejściem nocy tak ponurej, iż każde zająknięcie drzewa było równoznaczne z nadejściem mary, początkuje uduchowiony, głęboki kult literatury transcendentalnej. Niestety, jak silna i głęboka może być ludzka wola, spętana potrzebą i pragnieniem, wzmocniona przez ogrom emocji, tak również nikłym staje się wszelkie staranie bytu ludzkiego, by językiem sięgnąć tego miejsca, w którym to, co metafizyczne spotyka to, co życiowe, bo są to dwa, odległe aspekty samego bytu. Temu najczęściej do czynienia mamy z walką pomiędzy tym, co wynika z sacrum i pragnie wznieść się ponad zwyczajowe słowa i bardzo chętnie chwyta się najbardziej wymyślnej metafory, bez zważania, czy mieści w sobie jakąkolwiek logikę - a im mniej logicy mieści, tym lepiej - tym lżejszą i swobodną staje się metafora i dzięki temu spokojnie może lecieć do świata czystych uczuć, a jednocześnie, im bardziej sięgamy profanum, tym bardziej logika przygniata każdy z wersów, wbija pomiędzy zimne trybiki świata, aż wersy stają się tylko logicznym mechanizmem, dzięki któremu artykulacja myśli jest możliwa, acz nie zawsze staje się adekwatna. A każda próba połączenie sacrum z profanum musi w końcu skapitulować przed próbą samodzielności nazwania uczuć oraz ich wyrażenia, ponieważ finalnie, każdorazowa próba staje się po prostu prywatnym sposobem tworzenia własnej religii. Wziąwszy pod uwagę to i wiele innych rzeczy, ze śmiałością mogę powiedzieć, że metafory są bardzo górnolotne, bardzo metaforyczne, a jednocześnie schemat ich powstawania jest typowo ludzki, szczególnie, gdy ktoś pozostaje niezaznajomiony na równi z warsztatem literackim jako narzędziem komunikacji i ekspresji oraz, gdy próbuje powiedzieć więcej, niż realnie czuje, co jest typowo ludzkie, bo tworzenie otoczki, wyobrażenia i pewnej, subtelnej, intymnej treści - owodni dookoła samego uczucia i przeżycia, to zachowanie typowo ludzkie, aczkolwiek, w tym przypadku, cała ta psychiczna machineria zawarta w każdym wersie, pozostawia czytelnika raczej z informacją na temat przeżycia, ale jest to informacja podobna do tej, gdy dziecku wręcza się pudełko z PS5, ale jest ono puste.

    Dodatkowo, w odniesieniu do ostatniego trójwersu, mamy tutaj niby klarowną, czystą instrukcję, ale jest to informacja tak ogólna, mętna i niejasna, w gruncie rzeczy, iż brzmi odkrywczo, ale niczego przecież nie odkrywa. Analogicznie, dziecko dostaje pudełko PS5 spodziewając się konsoli, a w środku zastaje wyłącznie instrukcję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania