pałka zapałka...

stoję w falującym tłumie

ocieram się o ramiona obcych

a jednak jestem przezroczysta

 

to osobliwa gra w chowanego

nie muszę kucać za rogiem

ani chować się w głębi szafy

 

wystarczy że zamilknę

wygaszę iskry w oczach

przyjmę nijaki wyraz twarzy

 

zniknę na zawołanie pstryk!

wtopiona w szarość płaszcza

mijana przez setki ludzi

 

ignorują moje istnienie

jak brudną sklepową witrynę

patrzą lecz nikt nie dostrzega

 

czekam oparta o chłodny mur

aż ktoś przerwie odliczanie

i powie: zabawa skończona

 

lecz potok płynie niezmiennie

ene due rabe – raz dwa trzy

a ja wciąż nieodnaleziona

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Shira

    dobrze, że Cię pokochałam, nie żałuję.
    jak zwykle sensowna, dobra literacka jazda.
    Buziaki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania