pamięć

kolorytem nieba i błękitem morza

dnem oceanu zachłyśniętym stworzeniu

serca wigoru i najskrytszym podniebieniem

budzi rytm nieba ku okrzątaniu memu

 

bladość życia i spowiły blask

padają na żyzne kości cudze łona

nosi się najlżejszy alchemika wrzask

co w objęciach rąk kwiatem jest spłodzona

 

schody piekła już roznoszą pył

sekret dziarski nie zna nawet siebie

ubolewa czym to pośpiech czerstwy drwił

moczy łzę w utułanym chlebie

 

jeszcze rola nie chce odejść

spostrzeżenia patrzą wartko w pruderyjny tył

zmusił w sobie jakby w blask odmieniec

tym co znaczył i marudził sobie kpił

 

ta sztafeta nie zna wojen

pamięci ulic ani wiejskich pól

nie chce karmić poić ani gnoić

tylko melancholia tworzy blady wzór

 

puść to drzewo które trzymasz

skrzętnie myśli pełzają się po twym jurnym dnie

czy wyśnione myśli chowasz

opieszale budzą zawiść w nocnym śnie

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates 4 dni temu
    budzi rytm nieba ku okrzątaniu memu - cóż to jest to "okrzątanie"?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania