Pamięć płynna
Kiedy wydobywam słowa, górnik pośród złóż pamięci, średniej wielkości siekiera ląduje na połączeniu neuronów. Wycinam skrawek i biorę pod uwagę fragmentaryczność życia, wybiórczość wspomnień, szczególne przywiązanie do konkretnej sytuacji. Ograniczona ilość tego, co pamiętam zostaje zawężona przez to, co wspominam, a nie daje mi spokoju. Nie pamiętam dlatego, że wracam do tego myślami, ale pamięć w sposób płynny przechodzi od tego, co było, do tego, co jest, a człowiek nazywa to sposobem postrzegania rzeczywistości. Nie docierają do mnie dane, przynajmniej nie w pierwszej chwili, zanim pojawi się konkretna informacja, pierwszą jest mimowolna reakcja, zanim coś się wydarzy, interpretuję to, jakby już się wydarzyło. Próbuję przewidzieć przyszłość, bo poznałem przeszłość i wierzę, że nie tylko lubi się powtarzać, ale wszystko, co będzie, staje się potwierdzeniem dla wyobrażenia na temat siebie. Żeby umieć się zatrzymać, przestaję szukać dowodów, ale też nie chciałbym niczego zmieniać. Nie szukam potwierdzenia, ani obalenia, a wyłącznie akceptacji, wszystko jednak kończy się dość rozpaczliwą walką o to, abym przypadkiem nie uwierzył.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania