Pamięci ofiar ich dziewięćdziesięciu pięciu
Tryptyk smoleński
DLACZEGO
Przyczyna znana i oczywista,
zapisana na brzozowych listkach.
Las smoleński każdego świtu,
powtarza taką rozmowę z kokpitu:
- nie da rady, pasa ni śladu,
za to mgły od cholery...
- No to spieprzaj dziadu!
generale bacz na stery.
- Tak jest zwierzchniku!
rozkaz wykonamy,
będziesz na czas przy pomniku;
-o k...! spada...
TAWS
Powtarzał im uparcie TAWS:
- Pull up! pull up!
(wchodzicie w las).
I ujrzeli się w objęciach lasu,
ale na życie brakło już czasu.
POKŁOSIE Z ANTOSIEM
Coś pierdykło w tupolewie
ale co? Tego nikt nie wie.
Bomby robią dziś tak sprytnie
że nie słychać jak pierdyknie.
Podkładają je parami.
W pierwszej wybucha dynamit,
w drugiej cała tona ciszy,
tak, że pierwszej się nie słyszy.
Odkrył ruskich tajemnice,
kumpel Antka w Ameryce.
A olśnienia doznał w chwili,
gdy go z pubu wynosili.
POSŁOWIE
Niechby tam było dziesięć bomb
i helu kilkaset kilo,
to gdyby - spieprzaj dziadu stąd!
- usłyszał od niego pilot,
to w Mińsku na zapasowym
wyszedłby cały i zdrowy.
A przecież im niestrudzenie
- terrain ahead!- powtarzał TAWS,
widząc, miast lotniska, ziemię,
a na niej brzóz pancernych las
GŁOS SUMIENIA
Tak było bracie bliźniaku,
poczuwam się do winy,
przeproś w moim imieniu rodaków,
i w katastrofie zmarłych rodziny.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania