pamiętaj
żeby błękit zatrzymać, z tą smugą czerwieni
o poranku, gdy deszcz zrosi trawę
gdy pszczoła szczęśliwa, z wędrówki po ziemi, krąży nad stawem
musisz to w środku, to małe, obudzić szeptem, uśmiechem
ze łzą wymieszanym, a wtedy, gdy przyjdzie szaleństwo
prawdziwe, z nim zatańczyć paletą barw na murawie
Komentarze (4)
To zaharowana zbiórką nektaru robotnica poddana rygorowi roju, który nie pozwala w czasie miesiąca życia nawet wspomnieć o bogu i niebie z którego może jedynie doświadczyć morderczych ataków.
Ładnie z wyczuciem oddana atmosfera poranka. Tak z malarskim spojrzeniem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania