PAMIETNIKI AGATY W.
Dzień chylił się ku końcowi , za oknem mrok zakrywał kolejne domy i ulice , Agata siedziała w swoim pokoju na rozkopanym łóżku , pijąc energetyka I czytając ksiażke o psychologii.
_czemu ludzie są tacy niereformowalni ?
Zapytała sama siebie .
_ spojrzała na pokój jakby szukała odpowiedzi , ale jedyne co usłyszała to cichutkie cykanie świnkozegarka który stał na parapecie pod oknem ...rzuciła książkę w kąt _
_ Nudzi mi się _ powiedziała znowu do Siebie .
Zadzwonił jej telefon
Odebrała
_co tam Rysiek _ zaczeła pierwsza
Głos w słuchawce :
Masz czas gdzieś się wybrać na jakiś spacer?
_w sumie mam ochotę zrobić coś innego niż tylko leżenie na wyrze i rozkminianie wątków psychologicznych_
To co? _zapytał Rysiek słyszalnie wciągając Gila do gardła przez nos
A masz jakiś plan ? _
Chwilowa cisza w słuchawce telefonu zirytowała Agatę
Nooooo?
No Dobra mam, nie ekscytuj się tak ...mam na Myśli wieczorny spacer po Parku na Bieruta?co ty na to?
Szczerze?....liczyłam na coś bardziej mniej nudnego !_ pociągnęła kolejny łyk energetyka głośno przełykajac ....
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania