Pan sąsiad

mój

strach mieszkał po sąsiedzku

pomarszczoną twarz nakładał codziennie

na głowę

nie wchodził innym

 

tylko moje myśli potrącał rowerem

 

stary klekot

parkował pod komórką

przygarbiona zieleń nie dodawała nadziei

 

ostrym głosem kroił uprzejmość dziecięcą

ucinał ciekawość

jeżył włosy

głuchymi krokami

mój strach wracał

 

do siebie

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania