panem quotidianum
nie czyń jej jagodą, maliną, cierpkim winem
niech będzie chlebem na zakwasie - niezbędnikiem
codziennych rytuałów brania w dłonie, na ząb
nie wysysaj soku, miodem smaruj i przełykaj
jak zdrową dietę bez ulepszaczy. chemia sama
wytrąca się na podniebieniu (gwałtowne wchodzenie
w reakcje, rozkładanie na czynniki - mniamm)
i takie będą wypieki jaka temperatura, że
schrupać, że kęs za kęsem. że niedosyt
nie rób z niej deseru - niech będzie podstawą
jadłospisu nie dla jarosza. ciało żytnio - pszenne
codzienna dieta z ziarnami małych słońc.
pięły się do nieba. a niebo było ponad.
nie czyń jej winną. ona nie chce abyś z niej otrzeźwiał
odstawił puste szkło ze zwietrzałą resztką wymieszaną
z kacem. z odczynem obojętnym.
Komentarze (31)
Masz ci los. Kogo posądzasz o uzależnienie? :) Toć chleb powszedni, choć smakuje - nie uzależnia. A Ty go upłynniasz. Kac to tylko przypomnienie: "ja tu jestem" (nie, nie; nie pomyśl, że ja tu znalazłem "Ja Jestem") acz bliska łacina mogłaby na fałszywe ślady prowadzić. Mój ton leciutko trąca strun acz mam świadomość, że potrzeba by trąb - jerychońskich. Poezja Ci kwitnie całym ogrodem.
Dziękuję, Piliery. Szkoda, że jakiś czas temu straciłam lekkość z jaką mi się płynęło z wierszami. No i urwały się i odpłynęly ode mnie. Może jeszcze kiedyś wrócą?
Ten tekst z czerwca 2015. Teraz bardzo, bardzo rzadko coś mi się napisze.
Pozdrowki :)
No nieźle Ci wychodzą te wiersze, zapewne pisane nie na kacu, a o wolnej głowie, bezwinnej myśli i lekkich piór. Bo winne jest zawsze grono tych co zamiast smakować i odkrywać nowe posmaki, wypijają jednym haustem bukiety smaku i nie czują nic oprócz kwasu w jelitach.
Jak wspomniałam wyżej, obecnie jestem wypisana. Ale wcześniej wszystko pisało mi się lekko. Błądziłam w różnych konwencjach, sprawiało mi to frajdę. Dzisiaj to święto, gdy coś mi się napisze.
Może to wypalenie.
A pisanie "pod wpływem, czy na kacu, nigdy mi nie szło. Zawsze na trzeźwo.
TseCylia No i okej. Taka trochę twarda gruszka z Ciebie.
Lotos hehe, zęby można połamać :)))))
TseCylia Hahaha... no coś w tym jest.
Lotos , to taki chyba mechanizm obronny:))))
TseCylia Każdy ma tam jakiś mechanizm obronny, najważniejsze, że jesteś sobą i piszesz ciekawe teksty, czyli reprezentujesz tę ciekawszą stronę życia.
Lotos sobą, no bo kim miałabym być? ;)
Dzięki
TseCylia No wiesz, na tym portalu jest wielu takich, którzy są kimś i kimś i jeszcze kimś, to takie cudowne rozmnażanie siebie i udowadnianie, że jest się właśnie tym kimś bardzo ważnym i wymagającym wielkiej uwagi.
Lotos, nie umiałabym dwoić się i troić. Zaraz bym się pewnie sypnęła;)))
TseCylia No i po tym poznasz normalnego człowieka.
Lotos mądrze powiedziane, po co komu kilka kont?
słone paIuszki :)))) oj, panowie, panowie :))))
TseCylia przyjdzie jakis pacan, założy 100 kont i myśli, że jest kimś. Lotos to mądry człowiek :)))
słone paIuszki, jak zawsze (prawie) oftop wygrywa w komentarzach. Ale dobrze, zezartobliwie, bez wyzwisk. Jest to krok milowy do pozytywnych zmian na opowi:)))
słone paIuszki kigja?
Lotos To ja ;) Dziękuję, że o mnie pamiętasz. Pozdrawiam
słone paIuszki Miałaś się trzymać ode mnie z daleka, to jakaś prowokacja?
Lotos Może uznałam, że nie jesteś takim skończonym kretynem?
słone paIuszki Proponuję dać mi spokój.
Lotos proponuje tobie wsadzić w dupę propozycję
Lotos znowu o mnie marzysz zboczony pedziu xd
Lotos raczej to nie kigja. Raczej na pewno.
TseCylia Wiem, to Łukaszenko.
Lotos Bardzo mnie pragniesz co pedziu ;)
słone paIuszki Znudziłeś mi się już, jesteś taki monotonny.
TseCylia masz jakieś panowanie chyba nad tym zjebem. Przywołaj to gówno w postaci lotosa do porządku proszę ;)
z góry dziękuję
Miło jak na froncie :/
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania