Pani Maksiowa

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • KarolaKorman 05.10.2017

    No o takiej kanapce to ja jeszcze nie słyszałam, a takich jak Zigi, to lepiej unikać :) Pani Maksiowa miała swoje pięć minut i dała to odczuć niejednemu ze swojego otoczenia. Nie ma pani Maksiowej, nie ma łez. 5 :)

  • Pasja 05.10.2017

    Bardzo mocno zszyta grubą nicią rodzina. Każdy z nich miał jakiś talent i marzenia. Pani Maksiowa była silną kobietą i wszystko trzymała w ryzach. Nie rozumiem wyjazdu na zachód. Dlaczego nie na wschód? Pozdrawiam serdecznie. 5:)

  • refluks 05.10.2017

    Dlaczego na Zachód? Bo tam zwykle wyjeżdżają. Ja w każdym razie zawsze chciałem wyjechać do Rosji.

  • Canulas 05.10.2017

    Zigi, osobowość tego tekstu. Najlepsze, co dziś czytałem. 5

  • Okropny 05.10.2017

    O, Canulas, myślałem że znikłeś...

  • Canulas 05.10.2017

    Zapier... dopiero łikend luzniejszy

  • Pan Buczybór 05.10.2017

    Heh. U mnie podobnie.

  • Niemampojecia96 20.11.2017

    Przezacne, typie. Najbardziej mi sie uwidzialo o Grazynie I pieknie, humorystycznie, ale jest cos dobrego w zwyczajnym I tak ujetym: "I Jan sie powiesil". Fragmencik o Grazynie byczy fest, a in general: przezacne, typie.

  • Canulas 12.12.2018

    Tu był kiedyś kawał tekstu.

  • refluks 13.12.2018

    Zara będzie

  • Canulas 13.12.2018

    "iedy wchodził do bramy i czekało na niego kilku, a bywało, że kilkunastu pytał zawsze:

    - Wszyscy czy pojedynczo?

    Po rozprawieniu się ze wszystkimi, bez względu na wybraną przez intruzów opcję, wracał do domu w podkoszulku upapranym krwią, ale nigdy nie jego." - too!
    To jest sztos. Szwagierkolaska "Apaszek Staszek był" - pełną gębą.

  • refluks 13.12.2018

    Takich Zigich na osiedlu było. Ale jeszcze w majtki szczałam. Teraz bym też popuściła, z innego powoda.

  • Canulas 13.12.2018

    I drugie cudu: ". Przyszli rodzice Jana prosić panią Maksiową, żeby Grażynę wysłała gdzieś daleko. Nie chcieli dziadówki za synową. Na ich przyjście państwa aptekarzów pani Maksiowa nawet nie przerwała gry na gitarze. I Jan się powiesił." - zwłaszcza ostatnie zdanie. Bez oszczędzania, bez upiększania. Gorzka i idealna.

  • refluks 13.12.2018

    Za to zdanie już pochwałę dostałam. Dziękuję za uznanie i pamięć.

  • Canulas 28.07.2019

    refluks, takie gryzmol. Też reporterski, też z pozycji, nie wiem, kto dobry, zły czy byle jaki: tylko stoję i paczę, ale za to jakieś takie ciepłe, kultowe. Zostające w bani.
    Takie kreśl zamiast marnotrawiąc talenta na produkowaniu niedzielnych kopytek.

  • refluks 02.08.2019

    Canulas Poinformowałam męża, że ma w domu artystkę i ta Mu ani gaci prać nie będzie, ani męsiwa warzyć. Potem zobaczyłam na fb Jego, zupeeeełnie przypadkiem, że sporo łamistrajków może się nagle znaleźć.

  • Can odkopał i dzięki temu mogłem sobie zerknąć.
    Autorowi dzięki za lekturę, bo faktycznie dobre to!

  • refluks 02.08.2019

    Canullardo, archeolog jeb..any (bez obrazy, Canulardo, ta epitetowość to ze "Szwagrów"). Dziękuję za przeczytanie. (tu refluksja pod nosem mamroce: "Maurycy idzie i rycy." Się za poezję chyba zabiere.)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania