"Pani świata smutku"
Było lato- zmieszch...była ona ...Pani Świata Smutku...Nikt jej nie znał tylko ten stary, czarny kot, wylegujący się na tak samo starej, czarnej kanapie...była śliczna (mówił kotek) taka małą szatynka....była wesoła ale.....
pewnego dnia....wszystko się zmieniło...zamknęła się w sobie...dlaczego ?
Każdy zadaje sobie to pytanie....myslała bardzo długo nad swoim zyciem, czynami...Minęło juz kilka miesięcy od tamtej pory a ona... ona dalej smutna ....Rodzice juz nie zwracali na nią uwagi...nie mieli czasu byli zbyt zapracowani tylko mówili: "Cześć skarbie wychodzimy do pracy bedziemy wieczorem" i juz nie wracali ....a jak wracali to koło północy jak nie pózniej ....
Pewnego wieczoru gdy przeglądała portal jej telefon zaczął wydawać z siebie dźwięki ...jak nigdy ...przważnie starała go wyciszać ...ale tym razem tego nie uczyniła ...podniosła go..i odczytała wiadomość ktora jej przyszła....to był chłopak ...dawny kolega z gimnazium..odpisała i uśmiechneła sie ale....od razu powrociła do swojego starego wyrazu twarzy....myślała:"nie ...nie bede robić sobie nadziei" i wyłączyła telefon....
Usiadła spowrotem przed komputer przeglądała coś jeszcze przez jakąś chwile cytaty jakieś...które były bardzo śmieszne....po czasie wstała podeszła pod swoje łóżko i wzięła coś na kształt linijki ....spojżałą na kota który jej sie przyglądał, zamknęła oczy i ....światła zgasły ....noc zrobiła się bardziej czarna ....leżała na podłodze powoli zamykając oczy ....nagle usłyszała jakiś hałas...spojżała w prawo i ...zobaczyła tego chłopaka co pisał do niej godzine temu...tak samo zraniony jak ona ...powiedział: zawsze chciałem cie zobaczyć po raz ostatni i zamknął oczy ....ona ,krzyknęła: stój!... ale było już za pózno ona też już siły nie miała i zamknęła oczy ....a noc stała się juz tak czarna jak najgłębsza czerń ....
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania