Panie Mój Boże
Nie mogę wyrazić tego,
co czuję,
co męczy codziennie
na kartce papieru
zostawię lecz łzy
i krwawe wersy
na dłoniach kochanych,
co znajdą me ciało.
Za słaba, lecz jestem,
by spełnić, co myślę,
by zostawić ciało
na rękach swych bliskich.
Lecz nadejdzie chwila,
gdy się pożegnam
z tym, co lubiłam,
co było mi miłe.
I wtedy odpuszczę
i się uspokoję.
Wystrzelę się w serce
lub zawisnę na rurze.
I wtedy się skończy
ma męka trwająca.
Odejdę do Ciebie,
Panie mój Boże.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania