panie poeto

panie poeto, proszę nie umierać

niech pan spojrzy na to drzewo

brzydkie, opadły mu liście, ale

powiedzmy, że to dlatego, że

jeszcze mu pan nie przeczytał

żadnego ze swoich wierszy

 

panie poeto, proszę nie wdawać się

w żadne porachunki z mrocznym kosiarzem

ja wiem, że to się tak panu wydaje

wydaje się panu, że on chce dobrze

po mnie też raz przyszedł, tak samo jak panu

mówił, że chce zaproponować nowy standard życia

pocałował klamkę. o, szczęście!

 

panie poeto, proszę się natychmiast

odezwać, ja chcę pana widzieć

na liście obecności świata, tego

świata, nie któregoś z miliardów

innych światów w bezgranicznej

próżni... tego, jedynego, naszego,

o którym napisał pan tyle wymownych słów,

pięknych, wymownych słów

 

panie poeto, proszę się nie dziwić,

że tak bombarduję pana strumieniem zdań,

choć sam kiedyś spoliczkowałem pana

za gadulstwo

(spoliczkowała mnie za coś kompletnie

niezwiązanego osoba trzecia.

zabolało, i teraz wydaje mi się,

że policzkować nie wypada)

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania