panie poeto
panie poeto, proszę nie umierać
niech pan spojrzy na to drzewo
brzydkie, opadły mu liście, ale
powiedzmy, że to dlatego, że
jeszcze mu pan nie przeczytał
żadnego ze swoich wierszy
panie poeto, proszę nie wdawać się
w żadne porachunki z mrocznym kosiarzem
ja wiem, że to się tak panu wydaje
wydaje się panu, że on chce dobrze
po mnie też raz przyszedł, tak samo jak panu
mówił, że chce zaproponować nowy standard życia
pocałował klamkę. o, szczęście!
panie poeto, proszę się natychmiast
odezwać, ja chcę pana widzieć
na liście obecności świata, tego
świata, nie któregoś z miliardów
innych światów w bezgranicznej
próżni... tego, jedynego, naszego,
o którym napisał pan tyle wymownych słów,
pięknych, wymownych słów
panie poeto, proszę się nie dziwić,
że tak bombarduję pana strumieniem zdań,
choć sam kiedyś spoliczkowałem pana
za gadulstwo
(spoliczkowała mnie za coś kompletnie
niezwiązanego osoba trzecia.
zabolało, i teraz wydaje mi się,
że policzkować nie wypada)
Komentarze (1)
Racja po całości .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania