Panna Samotna

Płakała w ciszy,

Błagajac, żeby nikt nie usłyszał.

Każdego wieczoru, modliła sie aby umrzeć,

Lecz ona mogła tylko chcieć.

Taka właśnie była Panna Samotna,

Smutna i markotna...

Czy ktoś jeszcze ją zechce,

I nożem w plecy jej nie dźgnie?

Pewnego ranka wstała,

Cała zapłakana.

Lecz to ze szczescia,

Że udało jej sie odejsc.

Trumna była czarna,

Taka jaka chciała.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania