Panna w bieli

< Dłuższy niż zazwyczaj, ale mam nadzieję, że jednak ktoś przeczyta. ^^ Co do budowy ostatniej zwrotki, jest umyślna. >

 

Idzie panna, cała w bieli, niewzruszona,

patrzę na nią z wysokości. Tak, to ona.

Idzie panna, nikt nie widzi, wzrok spuszczony,

czyżby los był na niej aż tak wymuszony?

Idzie panna, widzi chłopa milczącego,

doń pochodzi, jego mierzy, stojącego.

Obiecuje bezpieczeństwo i ochronę

I że nie tknie jego biedną, młodą żonę.

Ten przystaje na umowę panny białej

i odsłania swe ramiona, gołe całe.

 

Idzie wieśniak, podpierając się myślami,

czując ciężar coraz większy nad plecami.

Idzie wieśniak, coraz więcej tych ciał martwych.

Dotykają jego skarpet całych zdartych.

Idzie wieśniak, damie którą dźwiga, wierzy,

czule patrzy na małżonkę, która leży

i umiera, i w ramionach jego płacze.

Mówi z żalem: - Ja cię więcej nie zobaczę.

A on na to: - Ty nie możesz, ona musi...

Z jego pleców śmierć się tylko śmiechem dusi.

 

Obietnica komensalizmu złamana została.

Małżonka wieśniaka w starciu szans nie miała.

Chłop widząc, że w pobliskim strumyku woda się lała,

chciał się uwolnić od panny, która zdradą się zwała.

Wygonił więc zdradzieckie nasienie hen od siebie,

z nadzieją, że może jednak spotka żonę w niebie.

 

Panna w bieli biegnie,

przed wodą ucieka.

Patrzy w ziemię nędznie,

wie, że nikt nie czeka.

Panna w bieli biegnie,

miłości zaznała.

Po wiedzę nie sięgnie,

że jednak też jej chciała.

 

I dlatego obietnicę złamała.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • little girl 16.01.2016
    Ktoś pozostawił anonimowe "2". Byłabym wdzięczna, gdyby ta osoba pozostawiła swój komentarz wraz z argumentami popierającymi tę ocenę. Bo jeśli to 2, jest tak po prostu, no to sory... Krytykę mogę przyjąć, jednak bezpodstawne pozostawienie samej oceny z anonima, to trochę żałosne.
  • Karo 16.01.2016
    Dobre, choć znam lepsze, to i tak duży plus za ostatnią "zwrotkę", gdyż najbardziej mnie ujęła. Całość fajna, choć dość długa i trochę przeciągliwa. Osobiście popracowałbym nad tym, bo może być to naprawdę bardzo dobre, ale na ten czas dałbym 3,5, ale na twoją kożyść dam 4 ;) . Powodzenia w następnych pracach!
    P.S. Zapraszam do przeczytania moich, a w szczególności "Nieznajomy" oraz "Podpowiedź" ;)
  • little girl 16.01.2016
    Zdaję sobie sprawę, że dość długi mi wyszedł. Wiersz jest oparty na pewnym tekście i starałam się jak najlepiej opisać ów sytuację, jak witać nie do końca mi się to powiodło... Co do ostatniej zwrotki, w odróżnieniu od reszty składa się z moich osobistych refleksji, dlatego szczególnie mi miło. Chętnie zajrzę do Twojej twórczości. :)
  • Rasia 17.01.2016
    "patrze na nią z wysokości" - patrzę*
    "czyżby los był na niej, aż tak wymuszony?" - bez przecinka
    "nań pochodzi, jego mierzy, stojącego." - nań pochodzi? :O Czy nie chodziło o "doń podchodzi"?
    "czując ciężar, coraz większy nad plecami." - bez przecinka
    "chciał się uwolnić, od panny" - bez przecinka
    Ładny wiersz. Bardzo ładny, choć co do tej interpunkcji nie jestem w 100% pewna. Domyślam się, że wstawiałaś przecinki nieco odruchowo, tak jakbyś czytała i robiła wdech. Ale tak poza tym parę wersów nawet mnie wzruszyło. Tym razem za formę 4, ale sama tematyka i zamysł mi się podoba, więc niech będzie 4,5 i zostawiam 5 :)
  • little girl 17.01.2016
    Dziękuję bardzo :)
  • ausek 18.01.2016
    Piękny wiersz :) 5
  • little girl 19.01.2016
    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania