I to jest wiersz napisany mistrzowską ręką, a nie jakieś miauczenie nienawistnego kocura ze sfilcowanym futrem. Podmiot liryczny jasno zarysowany i czytelny aż do bólu.
Piękna poezja. Szkoda, że chamy nie umieją tak pisać.
Pansowa oczywiście że umiem, mam swój własny styl, całkiem odmienny od Martyny, a moje wiersze są publikowane w wielu gazetach literackich. A Ty gdzie publikujesz jeśli mogę wiedzieć?
pansowa czyli rozumiem, że pańskich wytworów nigdzie nie publikują) Żaden to wstyd. Nie musi pan natomiast tutaj zamieszczać oszczerstw na temat moich publikacji, które są samodzielne i pisane wyłącznie przeze mnie. To i tak nie pomoże panu w niczym, nie poczuje się pan lepiej zamieszczając oszczerstwa i kłamstwa. Zostało to zgłoszone do admina.
Noico jak rozumiem ( i nie tylko ja)że korzysta pan z cudzej własności intelektualnej i popełnia ordynarne plagiaty.
I nie strasz mnie obrzynie donosami bo w każdej chwili wykażę prawdziwość tego co napisałem.
pansowa ha, ha, ha, jesteś jeszcze żulem. To po twoim pięknym słownictwie "odpierdalałeś". Zostałeś zgłoszony oszuście do admina. Już ci odbija. Nic z tą swoją "poezją", tematycznie paskudną i żulerską w życiu nie osiągnąłeś to próbujesz się nieudolnie mścić. Wartości tych twoich dziełek to nie podniesie. Ja piszę poezję samodzielnie i nie muszę się niczego wstydzić. Więcej nie będę ci odpowiadał, a każda próba spamowania pod moimi tekstami będzie zgłaszana do admina. W przeciwieństwie do ciebie piszę teksty, których nie będę musiał się wstydzić, ani w tym, ani w przyszłym życiu.
Noico - publikować każdy może. Pisma biorą wszystko. Jak leci. Tak wynika z moich obserwacji. Tak więc żaden to powód do dumy... taka publikacja. Niektórym się po prostu nie chce wysyłać :)
IgaIga, tak. Ja tam nie odmawiam - nikomu. Wszystkich, jak trzeba, walę równo po łbach.
Nie bądź zazdrosna o moją uwagę, to tylko dlatego, że pod moją publikacją te zachwyty... poza tym, nie raz i nie dwa odmówiłam mu uwagi, bo jakoś mnie nie kręci.
Patriota, Iga ma racje, chcieć publikować, to wystarczy słać a niektórym się nie chce np. mnie. Zapomniałem, że można słać i publikować - tak jakoś zwyczajnie nie pamiętam. Uparcie wysyłających bardziej publikują.
yanko wojownik 997 to wyślij do lepszej marki, słyszałem że cię opublikowali w jakimś czasopiśmie, zapomniałem nazwy, które żeby w necie znaleźć trzeba się przekopać przez tony wirusów. W sieciowy, którego nikt nie czyta, albo prawie nikt, to nie sztuka. Faktycznie. Ale drukowanym komercyjnym to już gorzej. A żeby ci jeszcze za twoją twórczość zapłacili. To już nie takie proste.
Patriota, Dla ludzi biorących udział w takich projektach, to często nawet wielka radość, bo się mają w książkach. Na półce se postawią, znajomym pokarzą, są kolesiowie, co tłuką na tym kasę, niewielką, ale jako zajęcie poboczne takie coś odstawiają. Na fejsie, wiosną chyba, natknąłem się na takie projekty, nawet było jakieś ogłoszenie, że nabór, to wysłałem jakiś tekścik a szef projektu mi napisał ile kosztuje publikacja i ile knig mam kupić po wydaniu (chyba nawet płatne z góry), to ja mu, że dziękuję i rezygnuję, bo źle zrozumiałem i to akurat była prawda, ale w ogłoszeniu o płatnościach nie stało, to właściwie takie polowanie na grafomanów pragnących potwierdzenia sensu ich pisactwa.
yanko wojownik 997 tia, ale to harcerstwo i wywalanie dużej kasy. Piszesz coś o S. Piaseckim? Chętnie bym coś Twojego przeczytał, takiego z zębem. A potrafisz, jak chcesz.
Patriota, Piaseckiego lubię, naturą mam pewne podobieństwa, choć to tylko mnie się może tak wydaje, ale mniej talentem, nie przeżyło się takich przygód, jak jemu były dane. Nie czas jeszcze ewentualnie może jeszcze.
Patriota, No, z banałem muszę zawalczyć, jakoś stał mi się bliski a raczej oddzielić ścieżkę banału od innej. Poczekam na ugruntowanie się we mnie "piątego etapu". W skrócie Piasecki pisał o tym w kniżce pod tym tytułem, że to jakoś tak wtedy jest, kiedy już wiesz, co chcesz na pewno w życiu robić itp. w klimacie, kontynuacją było "Bogom Nocy Równi". "Piąty Etap" pisał (jako i inne dzieło) we więzieniu, ale tego wydać nie chcieli wówczas.
Jesienie tylko są dla mnie klimatyczne do pisań takich rzeczy, ale póki co, to w ogień szły próby.
MartynaM, Ja z tańców, to tylko pogo - no pogo można uznać za taniec ludowy, bo stylistycznie bardzo można o dowolne elementy go wzbogacać. Ale już zdrowia nie mam, to ja właściwie nie tańczę.
MartynaM, Bo "niewiele im mogę dać, niewiele dać mogę im" - parafrazując Perfecta i jak płakliwa Ewka łzami się zalewam, choć wokół miejsca brak, przez tę miłość.
A gdzie te patologiczne odniesienia? Pierwszy raz mam prawdziwą krytykę i jak najwięcej chciałabym zdobyć informacji.
Metodycznie proszę, jeśli oczywiście można...
MartynaM Przeleciłam na szybkiego, ale nie wykręca jak Ty, kota ogonem i powiem: tak, mój błąd, źle zinterpretowałam. Choć w sumie można to zinterpretować dwuznaczanie, zależy od rodzaju podejściaI opisania danego tematu. Ale w sumie to może i dobrze, może przez moje potknięcie będzie Ci się lepiej spało po tej porażce w komentarzach. I nie o moje komentarze chodzi.
słone paluszki Hehe, wiem, o fiku miku mi chodziło oczywiście, nie o kurwienie się. ? Dopiero połapałam, że nie sprostowałam komenta, 10 h roboty na zewnątrz chyba źle wpływa mi na czapę. ??
To tylko dla wyznawców. Dla katoli. Dla PISdzielców. Dla pomyleńców. Dla śmierdzących zboczeństwem, łajnem i obłudą, czyli jakby nie patrzeć idealnie się nadajesz wraz z jednokomórkowcem.
Nie wiem, bo ja nie lekarz, ale jeśli nawet ja dostrzegam, że coś u ciebie z głową nie tak, to może być udar... no chyba że tak szybko jakaś choroba psychiczna się uaktywniła . Z dwojga zlego, leps y juz chyba ten udar.
słone paluszki, Namiot? Erekcja w slipach? A wymiot to ten - no, finał zdarzenia?
Bardzo erotyką podbijasz dyskusję, niedosłownościami i tak powstaje cykl metafor swobodnie interpretowanych.
Wszyscy wiedzą o co chodzi.
Millczmy jednak. Nic nie szkodzi.
Wszak za niską cenę
zawsze warto kupić siebie.
Co to kupno a co sprzedaż?
Prawdzie przecież wiary nie dasz.
Komentarze (83)
Nawiązania do tradycji ludowej. Ok. Pozdrawiam 5
Tak, dokładnie, bo lud się bawi...?
MartynaM, Aaaa, Martyna pisarką ludową, jak yanko prawie. Pisarz ludowy nie musi się starać o jakiś styl, jest to wygodne, być pisarzem ludowym.
I to jest wiersz napisany mistrzowską ręką, a nie jakieś miauczenie nienawistnego kocura ze sfilcowanym futrem. Podmiot liryczny jasno zarysowany i czytelny aż do bólu.
Piękna poezja. Szkoda, że chamy nie umieją tak pisać.
Nie umiesz tak pisać? ?
Jakby chamy "umiały", to by nie były chamy... ?
MartynaM otóż to.
Pansowa oczywiście że umiem, mam swój własny styl, całkiem odmienny od Martyny, a moje wiersze są publikowane w wielu gazetach literackich. A Ty gdzie publikujesz jeśli mogę wiedzieć?
Noico ale przecież chamy nie umieją tak pisać, więc nie umiesz?
pansow, a odpowiesz mi na pytanie, czy gdzieś publikujesz?
err pansowa
Noico Tobie??
Ty już odpowiedziałeś Ponckowi jak publikujesz i plagiatujesz
pansowa czyli rozumiem, że pańskich wytworów nigdzie nie publikują) Żaden to wstyd. Nie musi pan natomiast tutaj zamieszczać oszczerstw na temat moich publikacji, które są samodzielne i pisane wyłącznie przeze mnie. To i tak nie pomoże panu w niczym, nie poczuje się pan lepiej zamieszczając oszczerstwa i kłamstwa. Zostało to zgłoszone do admina.
Noico jak rozumiem ( i nie tylko ja)że korzysta pan z cudzej własności intelektualnej i popełnia ordynarne plagiaty.
I nie strasz mnie obrzynie donosami bo w każdej chwili wykażę prawdziwość tego co napisałem.
pansowa zostałeś zgłoszony oszuście do admina;) Tylko śmiecie posługują się oszczerstwami.
Noico teraz ja jestem śmieciem??
Tracisz kontrolę ???
Niech się admin do mnie zwróci to mi pokaże co odpierdalałeś?
pansowa ha, ha, ha, jesteś jeszcze żulem. To po twoim pięknym słownictwie "odpierdalałeś". Zostałeś zgłoszony oszuście do admina. Już ci odbija. Nic z tą swoją "poezją", tematycznie paskudną i żulerską w życiu nie osiągnąłeś to próbujesz się nieudolnie mścić. Wartości tych twoich dziełek to nie podniesie. Ja piszę poezję samodzielnie i nie muszę się niczego wstydzić. Więcej nie będę ci odpowiadał, a każda próba spamowania pod moimi tekstami będzie zgłaszana do admina. W przeciwieństwie do ciebie piszę teksty, których nie będę musiał się wstydzić, ani w tym, ani w przyszłym życiu.
Noico
A NIE WSTYDZISZ SIĘ jednokomórkowcu ZWRACAĆ SIĘ DO INNYCH ludzki śmieciu????
Śmierdzisz zboczeństwem, łajnem i obłudą.
Bardzo zależy mi na twoim zdrowiu. Te ataki są dla ciebie szalenie wyczerpujące;)))
Noico ?
Akurat to jest warte zgłoszenia?
Noico - publikować każdy może. Pisma biorą wszystko. Jak leci. Tak wynika z moich obserwacji. Tak więc żaden to powód do dumy... taka publikacja. Niektórym się po prostu nie chce wysyłać :)
Też tak pomyślałam, bo przecież jakże wątpić, po tak dobrych komentarzach na opowi...
MartynaM - tak. Trudno panusowie odmówić literackiego pazura. Z tym chyba wszyscy się zgodzą :)))
IgaIga, niektóre niczego nie potrafią mu odmowic... rozwinął się jak papier toaletowy.
MartynaM - widzisz sama po sobie - bo co/kto na myśli... to/ten na języku ?
Mogłabyś choć raz odmówić panusowie swojej uwagi. Ale nie! ?
IgaIga, tak. Ja tam nie odmawiam - nikomu. Wszystkich, jak trzeba, walę równo po łbach.
Nie bądź zazdrosna o moją uwagę, to tylko dlatego, że pod moją publikacją te zachwyty... poza tym, nie raz i nie dwa odmówiłam mu uwagi, bo jakoś mnie nie kręci.
IgaIga jemu podobno nawet w Nie Urbana odmówili, a pasowałoby jak ulał z tą jadeitową zbroją.
IgaIga no ale masz dużego plusa, że stanęłaś w obronie.
Patriota, Iga ma racje, chcieć publikować, to wystarczy słać a niektórym się nie chce np. mnie. Zapomniałem, że można słać i publikować - tak jakoś zwyczajnie nie pamiętam. Uparcie wysyłających bardziej publikują.
yanko wojownik 997 to wyślij do lepszej marki, słyszałem że cię opublikowali w jakimś czasopiśmie, zapomniałem nazwy, które żeby w necie znaleźć trzeba się przekopać przez tony wirusów. W sieciowy, którego nikt nie czyta, albo prawie nikt, to nie sztuka. Faktycznie. Ale drukowanym komercyjnym to już gorzej. A żeby ci jeszcze za twoją twórczość zapłacili. To już nie takie proste.
sieciowych
Patriota, Nie, nie sztuka, bo nisza, tj. właśnie sztuka, nie popkultura, dobra albo niedobra, ale nie masowa.
Patriota, Niektórzy to płacą, żeby w antologiach się znaleźć - natknąłem się na takie przypadki.
yanko wojownik 997 jak zapłacisz, to faktycznie nie sztuka. Ale co za radość z tego? Żadna.
Patriota, Dla ludzi biorących udział w takich projektach, to często nawet wielka radość, bo się mają w książkach. Na półce se postawią, znajomym pokarzą, są kolesiowie, co tłuką na tym kasę, niewielką, ale jako zajęcie poboczne takie coś odstawiają. Na fejsie, wiosną chyba, natknąłem się na takie projekty, nawet było jakieś ogłoszenie, że nabór, to wysłałem jakiś tekścik a szef projektu mi napisał ile kosztuje publikacja i ile knig mam kupić po wydaniu (chyba nawet płatne z góry), to ja mu, że dziękuję i rezygnuję, bo źle zrozumiałem i to akurat była prawda, ale w ogłoszeniu o płatnościach nie stało, to właściwie takie polowanie na grafomanów pragnących potwierdzenia sensu ich pisactwa.
yanko wojownik 997 tia, ale to harcerstwo i wywalanie dużej kasy. Piszesz coś o S. Piaseckim? Chętnie bym coś Twojego przeczytał, takiego z zębem. A potrafisz, jak chcesz.
Patriota, Piaseckiego lubię, naturą mam pewne podobieństwa, choć to tylko mnie się może tak wydaje, ale mniej talentem, nie przeżyło się takich przygód, jak jemu były dane. Nie czas jeszcze ewentualnie może jeszcze.
yanko wojownik 997 No to czekam. Liczyłem na pełnokrwisty życiorys napisany niebanalnie.
Patriota, No, z banałem muszę zawalczyć, jakoś stał mi się bliski a raczej oddzielić ścieżkę banału od innej. Poczekam na ugruntowanie się we mnie "piątego etapu". W skrócie Piasecki pisał o tym w kniżce pod tym tytułem, że to jakoś tak wtedy jest, kiedy już wiesz, co chcesz na pewno w życiu robić itp. w klimacie, kontynuacją było "Bogom Nocy Równi". "Piąty Etap" pisał (jako i inne dzieło) we więzieniu, ale tego wydać nie chcieli wówczas.
Jesienie tylko są dla mnie klimatyczne do pisań takich rzeczy, ale póki co, to w ogień szły próby.
Ten wiersz tak jakby o płatnej miłości, on jest. Trochę jakby złością podlany, boję się pytać o dedykacje.
Yanku, na pewno nie dedykowany tobie. Śpij spokojnie... no chyba że chcesz potańczyć, na ludowo... ?
MartynaM, Ja z tańców, to tylko pogo - no pogo można uznać za taniec ludowy, bo stylistycznie bardzo można o dowolne elementy go wzbogacać. Ale już zdrowia nie mam, to ja właściwie nie tańczę.
Lubisz potańczyć, teraz może mniej, ale były czasy, że wywijałeś tu oberki... do utraty tchu.?
MartynaM, Starość, ta zmora, mnie przedwcześnie niemocą przyozdabia.
yanko wojownik 997, ale trochę ma własne życzenie.
MartynaM, Proza życia katuje i takie są skutki.
Trzeba było się zakochać... dobra kobieta szybko postawiłaby Cię do pionu i nie marnowal byś się samotnie.
Tu niejedna szalała za Tobą, a Ty wybrzydzałeś...
MartynaM, Bo "niewiele im mogę dać, niewiele dać mogę im" - parafrazując Perfecta i jak płakliwa Ewka łzami się zalewam, choć wokół miejsca brak, przez tę miłość.
Podoba mi się, chociaż nie przepadam, za rymem, ale zajrzałem bo zazwyczaj do Ciebie zaglądam, bo lubię Twój styl, tu jest nieco inaczej, ale ok.
Masz rację, trochę inaczej, nieco żartobliwie... dla odmiany.
Dzięki za komentarz.
Źle powstawane przecinki; poza tym jak na zagorzałą przeciwniczkę patologii, u Ciebie to dopiero patologią powiało. A może to ten przeciąg...? ?
A gdzie te patologiczne odniesienia? Pierwszy raz mam prawdziwą krytykę i jak najwięcej chciałabym zdobyć informacji.
Metodycznie proszę, jeśli oczywiście można...
MartynaM Wiersz o kurwieniu się to nie patologia? Ale rozumiem, usiłowałaś pokazać, że masz poczucie humoru, niestety, nie wyszło.
ZielonoMi, o jakim "kurwieniu"? Co ty wyczytalaś?
Glodnemu chleb na myśli?
Ona to lubi?
Najwidoczniej nie tylko ona... ja już następną glodną widzę.
No, ale o tej porze jeść? Będziecie jak mamioty...?
namioty*
MartynaM Przeleciłam na szybkiego, ale nie wykręca jak Ty, kota ogonem i powiem: tak, mój błąd, źle zinterpretowałam. Choć w sumie można to zinterpretować dwuznaczanie, zależy od rodzaju podejściaI opisania danego tematu. Ale w sumie to może i dobrze, może przez moje potknięcie będzie Ci się lepiej spało po tej porażce w komentarzach. I nie o moje komentarze chodzi.
słone paluszki A kto nie lubi? ?Wiem, kto, ktosia rajcuje co innego. Ale cóż, są różne fetysze.
ZielonoMi
Nie wiem, co masz na myśli, ale to nie są myśli po mojej myśli...
?
ZielonoMi, ale że ty taka prawa i tak na lewo skręciłaś... mocno zastanawiające... no, może to upały.?
O jakiej porażce piszesz, bo nie wiem?
słone paluszki Hehe, wiem, o fiku miku mi chodziło oczywiście, nie o kurwienie się. ? Dopiero połapałam, że nie sprostowałam komenta, 10 h roboty na zewnątrz chyba źle wpływa mi na czapę. ??
MartynaM Już Ty wiesz...
ZielonoMi nie wiem, a powinnam coś wiedzieć?
ZielonoMi ?
Namioty mają wymioty
Ajsak, odpocznij, bo za bardzo głupota u ciebie szaleje... ja wiem, że łatwo na upały złożyć winę, ale w twoim przypadku może być trudno...
Jeżeli upały ci dokuczają, to wsadź łeb do kibla i spuść wodę. Podawali ten sposób na tvpInfo dla swoich wyznawców.
Zastosuj się.
Mnie nie pada, ale ty koniecznie wykorzystaj "dobre rady"?
To tylko dla wyznawców. Dla katoli. Dla PISdzielców. Dla pomyleńców. Dla śmierdzących zboczeństwem, łajnem i obłudą, czyli jakby nie patrzeć idealnie się nadajesz wraz z jednokomórkowcem.
Działaj!
Nie wiem, bo ja nie lekarz, ale jeśli nawet ja dostrzegam, że coś u ciebie z głową nie tak, to może być udar... no chyba że tak szybko jakaś choroba psychiczna się uaktywniła . Z dwojga zlego, leps y juz chyba ten udar.
Wzywaj erkę. Ratuj się!
Nawet ty...
A kim ty jesteś, że nawet ty?
W moich oczach nawet nie masz cienia...
I poszłaś do sąsiadki namówić ją na spacer po grojeckiej, bo spać nie możesz?
Ale co mnie to obchodzi?
Masz niezłe schizy, a wszystkie namioty mają wymioty. Na twój widok.
Zrób coś z tym. Zaszyj się. Schowaj. Wyjdź w kolejnym tysiącleciu.
Zmieniłaś zdanie i do lekarza też nie pójdziesz?
To chociaż wody się nspij. Zimnej... ?
napij *
słone paluszki, Namiot? Erekcja w slipach? A wymiot to ten - no, finał zdarzenia?
Bardzo erotyką podbijasz dyskusję, niedosłownościami i tak powstaje cykl metafor swobodnie interpretowanych.
Interpretacje dowolne, co komu chodzi po głowie i na co ma ochotę...
Wszyscy wiedzą o co chodzi.
Millczmy jednak. Nic nie szkodzi.
Wszak za niską cenę
zawsze warto kupić siebie.
Co to kupno a co sprzedaż?
Prawdzie przecież wiary nie dasz.
Bo i komu prawdy trzeba?
Smiem twierdzić ... :) 5
Taka tradycja ludowa...?
Lekkie i na czasie
Pozdr
Dokładnie.?
Dziękuję, Józefie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania