Pantum wędrowne

Są jeszcze drogi nieznane przede mną,

październikowe poranki jak mleko,

myśli niepewne, nieubrane w wiersze,

tajny potencjał pominiętych ścieżek.

 

Październikowe poranki jak mleko,

gdy w żółtych liściach skrzą się możliwości.

Tajny potencjał pominiętych ścieżek,

wciąż nowe fale i wciąż nowe deszcze.

 

Gdy w żółtych liściach skrzą się możliwości,

biel kartki przeszywa dreszczem obietnicy.

Wciąż nowe fale i wciąż nowe deszcze,

dróg labirynty, spotkania i rzeki.

 

Biel kartki przeszywa dreszczem obietnicy,

kaskady słów niesytych piętrzy ciemna krew,

dróg labirynty, spotkania i rzeki –

może jednak zdążę znaleźć rytm i rym.

 

Kaskady słów niesytych piętrzy ciemna krew,

bo są jeszcze drogi nieznane przede mną.

I może jednak zdążę znaleźć rytm i rym

dla tych myśli niepewnych, nieubranych w wiersze?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Barmaria wczoraj o 18:01

    Witam
    Bardzo ciekawa konstrukcja kolejnych strof w dążeniu do myśli niepewnych...

  • Domi123 7 godz. temu

    dziękuję!

  • Tjeri 8 godz. temu

    Fajne. W brzmieniu trochę miejscami przyciężkawe (kwestia rytmu), ale i tak mi się podoba. No i brawo za formę. Lubię takie słowne puzzle.

  • Domi123 7 godz. temu

    dzięki. fajnie się coś takiego pisze, puzzle to dobre określenie :)

  • piliery 8 godz. temu

    Klasyczne pantum - ho, ho Fajne są takie ćwiczenia. Naprawdę wspomagają doszlifowanie warsztatu. Generowanie takich wierszy to zawsze problem wyboru między rytmem i rymem. Ale efekt jest - od razu widać - wszystko jasne.

  • Domi123 7 godz. temu

    poćwiczyć z formą dobra rzecz, zwłaszcza jak człowiek nie ma pomysłu, co by tu napisać. Dzięki za komentarz

  • Notopech 3 godz. temu

    _______________ (1) Są jeszcze drogi nieznane przede mną,
    _______________ (2) październikowe poranki jak mleko,
    _______________ (3) myśli niepewne, nieubrane w wiersze,
    _______________ (4) tajny potencjał pominiętych ścieżek.

    _______________ (5=2) Październikowe poranki jak mleko,
    _______________ (6) gdy w żółtych liściach skrzą się możliwości
    _______________ (7=4) Tajny potencjał pominiętych ścieżek,
    _______________ (8) wciąż nowe fale i wciąż nowe deszcze.

    _______________ (9=6) Gdy w żółtych liściach skrzą się możliwości,
    _______________ (10) biel kartki przeszywa dreszczem obietnicy.
    _______________ (11=8) Wciąż nowe fale i wciąż nowe deszcze,
    _______________ (12) dróg labirynty, spotkania i rzeki.

    _______________ (13=10) Biel kartki przeszywa dreszczem obietnicy,
    _______________ (14) kaskady słów niesytych piętrzy ciemna krew,
    _______________ (15=12) dróg labirynty, spotkania i rzeki –
    _______________ (16) może jednak zdążę znaleźć rytm i rym.

    _______________ (17=14) Kaskady słów niesytych piętrzy ciemna krew,
    _______________ (18=1/3) bo są jeszcze drogi nieznane przede mną.
    _______________ (19=16) I może jednak zdążę znaleźć rytm i rym
    _______________ (20=3/1) dla tych myśli niepewnych, nieubranych w wiersze?

    ______________________________________________________________________

    To jest pantum na wzór malajski! Chociaż przypomina hybrydę europejską (w tym wypadku to pewne)
    Na pewno jest obraz+ treść, z resztą dobrze skomponowane przez Ciebie — dobrze się czyta!

    Niektórzy twierdzą że ciężko jest napisać vilanellę — rządzi się mniej więcej tymi samymi prawami
    O nich, tutaj napiszę! (jest bardzo podobna metodyka)

    _______________ (1)
    _______________ (2)
    _______________ (3)
    _______________ (4) — to jest wstęp do głównej bazy wiersza!

    Jak czytać bazę?

    (1)
    (5=2)
    (9=6)
    (13=10)
    (17=14)

    __________________

    (2)
    (6)
    (10)
    (14)
    (18=1/3)

    _________________________

    (3)
    (7=4)
    (11=8)
    (15=12)
    (19=16)

    __________________________

    (4)
    (8)
    (12)
    (16)
    (20=3/1)

    ___________________________________

    Do tego dochodzi jeszcze coś innego, co prawie Ci wyszło!

    "Są jeszcze drogi nieznane przede mną,
    październikowe poranki jak mleko,
    myśli niepewne, nieubrane w wiersze,
    tajny potencjał pominiętych ścieżek." — tu jest zajawka "AXIS MUNDI", czyli:
    A | B
    — —
    C | D

    __________________________

    Ponieważ siedziałem ( nadal siedzę ) w temacie, dzielę się.

    Pozdro!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania