Paprotka (pamięci NMP)

... "słowa... bo nie mogę znaleźć tych,

które byłyby lustrem

nieskalanie odbijającym"... E. Stachura

 

Srebrem posypywała słowa.

Jaśniało.

Choć trudno przychodziło jej

rozdrapywanie żył,

pisała krwią.

 

I strachem przed życiem.

 

Czasami uciekała w zapomnienie,

wtedy mniej bolała

codzienność.

 

Dzisiaj pisze wiersze z Wojaczkiem

i Stachurą, a Magik nie może przestać

śpiewać.

 

To nie było "łatwe wyjście", nigdy

nie jest Ojcze,

to brak światła

na skrzyżowaniach i gasnące

w oknach.

 

Dlatego usychają paprotki...

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (30)

  • Marek Adam Grabowski 2 miesiące temu
    Piękny wiersz. Pozdrawiam 5
  • MartynaM 2 miesiące temu
    Dziękuję.
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    Ja myślę, że ona byłaby bardzo wzruszona widząc, że na jej cześć powstają wiersze. Dziękuję Ci, betti, takie wiersze to zawsze pewne otarcie łez :)
  • MartynaM 2 miesiące temu
    Ench, nie potrafię się z tym pogodzić.
    Rozumiem, ale bardzo boli. Strasznie ją lubiłam.
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    MartynaM ja też. Zostaje nam modlitwa i nadzieja, że kiedyś się spotkamy z nią
  • Józef Kemilk 2 miesiące temu
    Super
    5
  • MartynaM 2 miesiące temu
    Dzięki, Józefie, za przeczytane.
  • Jared 2 miesiące temu
    Nie jestem już częścią portalu, ale w ramach wyjątku się zalogowałem. Zawsze smutno kiedy balast rzeczywistości okazuje się dla kogoś za ciężki. Poetycka dusza, dobra nowina, wesoła i nieszablonowa dziewczyna, nad którą niestety wygrała melancholia. Rest in peace, Wiera. Do dzisiaj mam Twój dedyk "dla Jareda, który jest byczy max" i do dzisiaj poprawia mi humor :) Spokój Twojej duszy
  • Jared 2 miesiące temu
    Ech, miało być pod wierszem Enchantause, ale już niech jest tutaj. Mea culpa
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    Jared nieważne gdzie, ważne że jest. Myślę, że W. raczej się nie gniewa :)
  • Noico 2 miesiące temu
    10!
    Dla takiego wiersza nie smutno umierać.
  • MartynaM 2 miesiące temu
    Daj spokój, żadnego umierania.
    Ucieklam z pracy, bo mie mogłam się pozbierać i musiałam to wyrzucić z siebie. Myślałam, że będzie lżej. Nie jest.
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    MartynaM właśnie praca i zajęcie jest najlepszym remedium na smutek. Ja też ze swojej strony oferuje rozmowę, na priv, gdybyś chciała (może byc o czymkolwiek).
  • MartynaM 2 miesiące temu
    Ench, bardzo chętnie.
    Dziękuję że jesteś.
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    MartynaM wzajemnie:)
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    Tu jest mój email, w razie gdybyś nie zmieniła zdania: paulinak334@gmail.com. (Nic prywatnego, zresztą chyba nawet mam go na profilu).
  • Nuria 2 miesiące temu
    Skłoniłaś mnie by poszukać Jej utworów, bo chyba zbyt "młoda" tu jestem.
    I to jest piękne, że wartościowi ludzie, ich utwory nadal funkcjonują w naszej małej społeczności i mają szansę wyjść do większej ilości czytelników, dzięki nam.
    Wzruszyły mnie, autentycznie, Twoje słowa. 5!
  • MartynaM 2 miesiące temu
    Wiesz, nikt tak jak Niemampojecia nie pisał prozy poetyckiej. Najtrudnieszy gatunek,.a Ona czuła się w nim doskonale.
    Wrożyłam Jej wielką sławę, myślałam ze gdzieś pisze, nawet szukałam, a Ona odeszła...

    Ta wiadomość przytłacza. Taka zdolna...
  • Niezły psychol 2 miesiące temu
    MartynaM Nie znasz dnia ani godziny...
  • Niezły psychol 2 miesiące temu
    Ja pierdole, Martyna weź się kurwa ogarnij ;)
  • Niezły psychol 2 miesiące temu
    MIałem ciebie za emerytke, a wiesz kto to Magik, hmmm....
  • Niezły psychol 2 miesiące temu
    NA pocieszenie powiem tobie że też umrzesz :) Dla mnie za ckliwy ten wiersz
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    Mógłbyś uszanować dedykację i nie śmiecić takimi komentarzami? Publiczne komentarze to chyba nie najlepsze miejsce na pranie brudów.
  • Niezły psychol 2 miesiące temu
    Enchanteuse Pewnie że mogę, pytanie tylko czy chcę? :)
  • Enchanteuse 2 miesiące temu
    Niezły psychol no to już tylko kwestia twojego poczucia przyzwoitości ;)
  • yanko wojownik 997 miesiąc temu
    Za miernie grafomanię, by wierszem żegnać taką istotę, szkoda Martyno, że za trzydzieści lat tego wiersza
  • yanko wojownik 997 miesiąc temu
    dopiero napisać nie mogłaś lub później.
  • MartynaM miesiąc temu
    yanko wojownik 997, nie mogłam, bo nie znam dnia ani godziny...
  • yanko wojownik 997 miesiąc temu
    MartynaM, To w sensie, że zdarzenie i efekt w postaci wiersza, nie maiłyby zaistnieć wcześniej, niż za trzy dekady i jakoś w sposób nieokreślony to jednak miałoby być zagwarantowane.
  • MartynaM miesiąc temu
    yanko wojownik 997, ja tez bym wolała takiego nie pisać...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania