Papusza

Papusza

"Gdybym nie umiała czytać i pisać - byłabym szczęśliwa" - Papusza.

 

Jestem tą lalką z porcelany,

z głową stłuczoną.

Wciąż tkwię w miejscu z taborem.

Śmierć z życiem, ściga się to tu to tam.

Wczoraj i dziś, to po cygańsku jedno słowo.

Będzie tak samo.

Spod kopyt lecą skry, wiecznej niedoli.

Zakrywam twarz chustą - chcąc zniknąć

I w efekcie jeszcze bardziej

Rzucam się...

W oczy

Pod koła

Koloru

Taboru

Pieśni

Ginę!

Wśród,myśli czarnego atramentu mych słów.

Zapisuję część mej duszy.

Ah, kiedy mi przyjdzie,

ducha wyzionąć,

nie wykrzyknę :

„Ederlezi".

Melodia mego serca, pozostaje nieuchwytna w nuty.

Ja Papusza

ja szmacianka

nie porcelanowa.

Ja lasem wyciętym do gołego pachnę.

Ja Papusza,

jestem przemoknięta

Tymi łzami, których me oczy nigdy nie pokazały.

Ja Papusza,

chcę przestać,

znać i umieć

Być

Słów zaklinaczką.

Ja Papusza

wolę być strawiona,

ogniem żywym -

wraz z tą mą niedolą,

cierniem w ciele -

mą poezją.

 

*Uwaga tekst pisany z pompą pompatyczności ;)

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania