Poprzednie części: Para
Para (Rimejk, Riaplołd)
To była pierwsza schadzka dwóch samotnych atomów.
Ona ciekła, On w stanie podgorączkowym.
Złapała się za brzuch, bo naszedł ją skurcz udręki.
Spragniony otworzył wino jednym ruchem wprawnej ręki.
Rozległ się syk, poczuli jak uleciał gaz.
Zrzuciła na niego winę, wypił ją duszkiem.
Stał się cud, cudowne przemienienie.
Ulatniając z lokalu, stali się parą.
Komentarze (10)
No w końcu, Admin masz szczęście.
I co jesteście zachwyceni? Bo ja jestem. Czytam już ósmy raz
Pamiętajcie TYLKO PIĄTKI.
Jedynki od anonimów się nie liczą. Nie macie odwagi cywilnej i pewnie też wam nie staje
Pięknie to wybrzmiewa
Pełna zgoda. Dziękuję i Pozdrawiam Kosmicznie!!!!
Julkasia dziękuję oj jeszcze takich pozdrowień nie mialam hehe
Ciekawy styl i kompozycja.
dzieki, sokraciuś
No taki jest siekany. Brukselski.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania