Poprzednie części: Para
Para (Rimejk, Riaplołd)
To była pierwsza schadzka dwóch samotnych atomów.
Ona ciekła, On w stanie podgorączkowym.
Złapała się za brzuch, bo naszedł ją skurcz udręki.
Spragniony otworzył wino jednym ruchem wprawnej ręki.
Rozległ się syk, poczuli jak uleciał gaz.
Zrzuciła na niego winę, wypił ją duszkiem.
Stał się cud, cudowne przemienienie.
Ulatniając z lokalu, stali się parą.
Komentarze (5)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania