Paralotna
rozbili mnie
stłukli
na domiar
roztrząsali drobinki jakby miazga
miała ulżyć ich oddechom
obrócili mnie w pył
zasłaniając się proroctwem
teraz każą mi
wyparować
rozbili mnie
stłukli
na domiar
roztrząsali drobinki jakby miazga
miała ulżyć ich oddechom
obrócili mnie w pył
zasłaniając się proroctwem
teraz każą mi
wyparować
Komentarze (19)
za chiny nie potrafię wejść, może w wymiarze religijnym, ale wtedy byłoby jakieś odniesienie... a tutaj nagie emocje jedynie... nie wiem, może ktoś inny wgryzie się w treść, chętnie bym się zapoznała...
ja też nie potrafię... to jakiś stek... odsuńmy na bok talerza i idźmy dalej ;D
Polaroid, jakby zastosować do obrony Marabuta... ale nawet przez myśl mi nie przechodzi, że stanęłabyś w obronie oszusta...
Grafomanka
oszusta - nie
Marabuta - tak
Polaroid, jednak weszłam w treść... Marabutowi wszystko, nawet komentarze, pisze AI, nie rani, nie razi to Twojej wrażliwości?
Grafomanka
A masz gwarancję, że tak jest? Pytam o teksty. Zauważ, że 'dotąd' nie było nawet cienia wątpliwości. Czemu więc tak nagle? Skąd to zwątpienie?
Polaroid, to nie jest zwątpienie, to logika... a zaczęło się chyba od tej Cykorii czy jak jej tam, od tamtej pory Marabut produkuje wiersze, wszystkie na jedno kopyto, z jednej matrycy... w komentarzach, złapany wielokrotnie, nawet z przypisem od sztucznej inteligencji, że zrobiła dokładnie to, czego chciał, nadal wypierał się prawdy... naprawdę nie zauważyłaś?
w sumie, to on raz się wypierał, a raz chwalił, że jego sztuczna inteligencja, to ''statek kosmiczny'', taka wspaniała... xD
Grafomanka Z tego co ja zauważyłem, to on korzysta ze sztucznej inteligencji np podczas odpowiedzi w komentarzach, ale też trochę przerabia po swojemu, no albo ona to robi za niego, by trochę pościemniać, np na pytanie co by było gdyby przeszczepiono komuś czyiś mózg, to kim by była ta osoba, dalej sobą czy ty z którego przeszczepiono mózg, odpowiadał niejednoznacznie, a sztuczna inteligencja odpowiada jednoznacznie, wystarczy zadać pytanie, oczywiście taka operacja jest niemożliwa, przynajmniej na razie, ale można symulować i w tym sztuczna inteligencja jest dobra. Tak samo jak pytanie co można zobaczyć osiągając prędkość światła.
Grafomanka
Tak na spokojnie sobie dumam, bez emocji przyglądam się... po lekturze tekstów odkąd zawitał: nie ma potrzeby uciekania się do AI. Po cóż miałby? JAKOŚĆ już była bardzo czytelna.
Więc może dla zabawy w wolnych chwilach, z ciekawości (?) co by było gdyby..., zakładam, że może do celów zawodowych (?) itd. Ale nie dla wartości tutejszych tekstów.
Polaroid, nie obchodzą mnie pobudki, skupiam się na tym, co widzę, a widzę kpinę z czytelników i karmienie ich paszą, wyplutą przez boty... jeżeli to komuś odpowiada, ok.
Grafomanka
Nie masz odczucia, że zauważyłabyś to od razu? Już w początkach znajomości?
Polaroid, nie wtedy, teraz tak, bo teraz patrzę na każdy wiersz jak na węża... no chyba że od razu widać, ze człowiek pisał, maszyna nie potrafi wyrazić naszych uczuć, chociaż dobry bot, po dobrych poleceniach - potrafi napisać podobnie do ludzi, szczególnie gdy poda mu się tekst do skopiowania, wykorzystując inne słownictwo
Grafomanka
"nie wtedy, teraz tak, bo teraz patrzę na każdy wiersz jak na węża..." - hmm więc może to nie pisanie się zmieniło tylko spojrzenie?
szukam...
Polaroid, bez powodu nic się nie dzieje... chyba musi być jakiś impuls, który zatrzymuje, zastanawia, no choćby to, że autora wiersze można przyłożyć do siebie i zobaczyć kalkę... on się nawet nie trudził, żeby choćby układ wersów zmienić... nie mówiąc już o treści na jedno kopyto...
Polaroid, zmieniło się. Jest wyraźna różnica pomiędzy wcześniejszymi, a ostatnimi publikacjami. Tamte były świeże, miały polot, lekkość. Te są sztuczne i wydumane. Tamte chwaliłem (nie tylko ja...), te są nijakie. Nie podejmę się wyjaśnić tego stanu rzeczy, ale tak to wygląda.
Grisza
Każdy ma prawo do oceny jakości tekstu.
Jeśli oceniamy jakiś jako słabszy/słaby, czy można wtedy wziąć pod uwagę zniżkę formy? Albo założenie, że jest to tekst dużo wcześniejszy/wyciągnięty z prastarej szuflady? i stąd taka różnica w odbiorze?
Mimo dwuznaczności tytułu sam wiersz zdaje mi sie czytelny: to skarga - zapis krańcowej opresji, traumy oraz dehumanizacji. Problemem są anonimowi "oni", którzy doprowadzili do niemal całkowitej destrukcji peelki. Została tylko świadomość istnienia, broniąca się ostatkiem sił przed całkowitym unicestwieniem (wyparowaniem). Niepokojące ale forma bez zarzutu.
skarga
i... tak - niepokojące
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania