Para-normalni

On i ona

oddychający razem,

zachwyceni sobą

w mocnym uścisku

czułych ramion.

 

Poświęcający siebie

w powodzi trudów,

piękni,

niezłomni wiarą,

roztkliwieni płodnością.

 

Związani na zawsze,

wierni sobie —

już niemodni,

odszczepieńcy

w świecie,

który się

zgliszcza.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Roma godzinę temu

    Zazwyczaj nie odnajduję się w takich wierszach...
    w tym chciałabym, bardzo.

    Pięknie.

  • Marabut

    Dziękuję Roma. Miło, że jesteś.

  • NinjaC

    Dużo gadania jaka to jest wielka miłość, a ludzi prawie nie ma. Na końcu już mi tylko tłumaczysz, że oni są lepsi od reszty świata. Banalne i deklaratywne.

  • Marabut

    Dzięki za odwiedziny.
    Ja tutaj niczego nie komentuję ani niczego nie bronię. Jestem tylko biernym obserwatorem i opisuję to, co dostrzegam. To się właśnie dzieje.
    Tak samo jak ociepla się klimat i tak samo jak sztuczna inteligencja powoli nas kolonizuje, niezależnie od tego, co o tym sądzimy.

  • NinjaC

    Marabut, no właśnie komentujesz, to nie jest bierna obserwacja, tylko ocena.

  • NinjaC

    Same abstrakty i tezy, nic nie mogę dopowiedzieć. Także taka hujnia :)

  • Marabut

    NinjaC, przyjmuję. Ty widzisz tezy i abstrakty, ja widzę obraz dwojga ludzi i świata wokół nich. Być może rzeczywiście obserwator nigdy nie jest całkiem bierny — już sam wybór tego, na co patrzy, jest jakąś formą komentarza. Tu masz punkt.
    Percepcja jest faktem i miejsca na polemikę jest w niej niewiele. Ja akurat należę do tych, którzy szanują punkt widzenia odmienny od własnego. Nie muszę się z nim zgadzać, żeby uznać jego prawo do istnienia.
    Dzięki za komentarze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania