PARAPET
Postanowiłem wziąć na tapet
nieoczywisty raczej temat:
czym dla poety jest parapet?
Co ma, a czego w sobie nie ma?
I już na wstępie pierwsze wnioski
suną, jak dobra rada matki,
że nie powinien być zbyt wąski,
taki, że na nim tylko kwiatki…
(Owszem, są miłośnicy zielska -
kaktus, doniczka z pelargonią...
Taka nostalgia wiejsko-sielska
za czymś, czego już nie dogonią.)
Parapet winien być szeroki,
poetę zmieścić móc wielkiego
i żeby jeszcze, lekko z boku,
przycupnąć mogło jego ego,
by z panoramą na Krakowskie,
w zaciszu miru domowego,
pozwolić rymy częstochowskie
rąbać raz po raz na całego!
Potem, z poczuciem satysfakcji,
w asyście dzieci, żony, teścia,
wprost z parapetu, do redakcji,
kroczy z tym tekstem… Król Przedmieścia!
Komentarze (25)
A to Ci dałam inspirację... myślałam, że pójdziesz w romantykę i zechcesz przysiąść na tym parapecie... a Ty mi jakiegoś wielkiego poetę wciskasz... xD
Uśmiałam się... chociaż nie wiem czy powinnam, bo tu niemało złośliwości xD
Prześmiewczy tekst dużo łatwiej napisać, niż romantyczny. Zresztą nie jestem pewien, czy mam w sobie dość romantyzmu. Jeśli już, to jestem raczej sentymentalny. A to nie to samo...
Grisza, nie podoba mi się ''na tapet'', przecież może być na tapetę, rym nie musi być dokładny, a nawet jest źle kiedy jest za bardzo...
Grafka, "tapet", to taki dawny stół do obrad przykryty suknem. Czasem też samo to sukno tak nazywano. Stąd "wziąć na tapet", czyli niejako pod obrady...
Grisza, jakoś mi się ten tapet nie podoba... xD
No ale takie słowo istnieje. I takie sformułowanie również...
Grisza, wiem, ale i tak mi się nie podoba... marudzę?
Grafka - nie bardziej, niż zwykle... ;)))
Grisza, ale Ty jesteś... liczyłam, że ''a skąd, a w ogóle, w żadnym razie'' a tu masz... a już miałam pięć gwiazdek wstawić, a teraz nie wiem, może ze złośliwości jedną dam? xD
Grafi, przecież żartuję... Znasz mnie...
Grisza, przecież ja też żartuję... nie znasz mnie? xD
Grafomanka, 😚
Doobre, takie lubię - prześmiewcze, z przymrużeniem oka :))) Do tego utrzymany rym, rytm, średniówka - klasycznie.Nawet nie mam się do czego przyczepić, chociażbym chciał :)
Pozdrowienia od JJJ
Dzięki, może zadziałał... głód pisania?
Grisza Mniej ważne, co zadziałało, ważne, że zadziałało.
PS. Dobra, biorę się do cd. własnego pisania. Wspomnienia same się nie napiszą , a mróz na dworze pomaga w siedzeniu w domu:)
Zdzisław B., NA PARAPECIE??? ;))
Osoby poetyckie nachodzą chwilę,
że ino odpalić parapetuum mobile.
Osobę poetycką taki nachodzą chwie,
że ino odpalić parapetuum mobile
i na włączonych wiekuistych światłach,
co się da, jeszcze pogmatwać.
Dwa wersy... Cztery wersy... Teraz będzie 16? ;))
NIe, muszę się oskrobać, ocalić przed oddaniem do archiwum części zawartości zamrażarki, wypić piwo - prezent na na dzieć dziadka, pograbić rejony mopem, obciąć paznokcie po terminie i pograć w karcięta na kurnik pl.
Fajne. I czegoś się nauczyłem. Zawsze słyszałem "wziąć na tapetę" a tu okazuje się, że "na tapet". :)
A jednak...
Dziękuję wszystkim, za komentarze i oceny. Cieszę się, że mogłem uprzyjemnić Wam sobotę. Jeśli u kogokolwiek wywołałem dzisiaj uśmiech, to jest to dla mnie wartość dodana. Zwłaszcza, że nieczęsto się tu teraz pojawiam.
Dziękuję za miły wiersz. Miłej niedzieli.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania