Parawan

Sam na sam ze sobą

spocznę czasem w ciszy

gdzie mnie kat nie szuka

gdzie mnie bies nie słyszy

przymykam wtedy oczy

i szeptem wzywam do mnie

wytarte bukiety

kolorowych wspomnień

wędruję marzeń

przekwitłych szpalerem

z rozczochraną myślą

co wpadła w manierę

z miłością której losy

jak kryształ się rozprysły

utopioną we łzach

które wciąż nie wyschły

z soczystych pocałunków

namiętności kiścią

z tymi westchnieniami

co się już nie przyśnią

i buszuje moje serce

w piersi zapomniane

za tym przecudownym

wspomnień parawanem

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Starszy Woźny 3 mies. temu

    za tródny dla mnie.
    O!

  • Marabut 3 mies. temu

    Óła, óła . O!
    I am going to be sad. (czytaj- aj em going tu bi sad.)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania