Witaj
Ostatnia przyjemność i podróż, chyba zaplanowana wcześniej. Serce nie wytrzymało może z radości jaką mógł ofiarować wnukowi. Wnuczek pewnie zapamięta do końca życia. Czyż można sobie wymarzyć taką śmierć?
Znowu w twojej bajce jesteśmy
Błąd w tytule i Szczęka zgubił w locie. - Szczękę zgubił w locie.
Ojejku!. Krótkie ale jakie fajne. Szczególnie koniec. Też chyba coś napiszę jeszcze ciepłą ręką. Tyko wprzódy muszę majątek na piśmie rozdysponować:)) Skojarzyło mi się ze starym filmem:"Rollercoaster'' Pozdrawiam Cię.*****
"Ogromny obiekt z domem strachu i przeróżnymi karuzelami, zachęcały do skorzystania z niecodziennych atrakcji. " - jak ogromny obiekty, to zachęcał, nie zachęcały
"Luna park" - jeśli to nie gra słów, to lunapark.
"Mały chłopiec marzył, kiedy osiągnie odpowiedni wzrost i kupi pierwszy bilet. " - brakuje "o tym"
Mały chłopiec marzył o tym, kiedy osiągnie odpowiedni wzrost i kupi pierwszy bilet. - ewentualnie: o momencie.
"Wieczorami siadali przy małym stoliku, pogrążali się oboje w opowieściach w podeszłym już wieku mężczyzny. " - nie rozumiem za bardzo.
"Szarpnięcia na przęsłach wyrwały głowy z dysków. Wczepione palce w bajerki wagoników siniały z braku dopływu krwi." - noooo :)) - w końcu to, co lubimy. Zajebiste!
"Szaleństwo, adrenalina i poluzowane szelki. Kukły tarmosiła siła odśrodkowa. Hop siup i znowu siedzą upiorne zabawki " - o właśnie. O to chodzi. Cudne.
"- Dziadku! - Szarpał go za rękaw, sztywnej ręki. Było tak niesamowicie jechać z tobą tak wysoko." - tutaj bym zmienił zapis i dodał myślnik.
"- Dziadku! - Szarpał za rękaw sztywnej ręki. - Było niesamowicie jechać z tobą tak wysoko.
Pierwsza część tekstu średnia, druga świetna. Czyli śś. - Czyli 4
Can Pisałam na raty, zanim się rozkręciłam początek zrobił się taki mało rozrywkowy.
Poprawki wprowadzone.
Dzięki za czujność.
Co to za śś? Nie napiszę z czym mi się skojarzyło. ;)
Komentarze (8)
Ostatnia przyjemność i podróż, chyba zaplanowana wcześniej. Serce nie wytrzymało może z radości jaką mógł ofiarować wnukowi. Wnuczek pewnie zapamięta do końca życia. Czyż można sobie wymarzyć taką śmierć?
Znowu w twojej bajce jesteśmy
Błąd w tytule i Szczęka zgubił w locie. - Szczękę zgubił w locie.
Pozdrawiam serdecznie
Pozornie łatwy dla mnie temat.
Dziękuję za wyłapanie błędów.
Pozdrawiam. :)
Lunapark jest dobrym miejscem do takich trupich wariaci. :)
Dzięki i pozdrawiam. :)
"Luna park" - jeśli to nie gra słów, to lunapark.
"Mały chłopiec marzył, kiedy osiągnie odpowiedni wzrost i kupi pierwszy bilet. " - brakuje "o tym"
Mały chłopiec marzył o tym, kiedy osiągnie odpowiedni wzrost i kupi pierwszy bilet. - ewentualnie: o momencie.
"Wieczorami siadali przy małym stoliku, pogrążali się oboje w opowieściach w podeszłym już wieku mężczyzny. " - nie rozumiem za bardzo.
"Szarpnięcia na przęsłach wyrwały głowy z dysków. Wczepione palce w bajerki wagoników siniały z braku dopływu krwi." - noooo :)) - w końcu to, co lubimy. Zajebiste!
"Szaleństwo, adrenalina i poluzowane szelki. Kukły tarmosiła siła odśrodkowa. Hop siup i znowu siedzą upiorne zabawki " - o właśnie. O to chodzi. Cudne.
"- Dziadku! - Szarpał go za rękaw, sztywnej ręki. Było tak niesamowicie jechać z tobą tak wysoko." - tutaj bym zmienił zapis i dodał myślnik.
"- Dziadku! - Szarpał za rękaw sztywnej ręki. - Było niesamowicie jechać z tobą tak wysoko.
Pierwsza część tekstu średnia, druga świetna. Czyli śś. - Czyli 4
Poprawki wprowadzone.
Dzięki za czujność.
Co to za śś? Nie napiszę z czym mi się skojarzyło. ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania