Part 3: (Po nas) Janek i Róża

Janek już miał starte kolana,

gdy stanął w swoim ogrodzie,

na twardej ziemi jak jego guz,

Pokrytej łzami wierzb.

 

Wśród nich huśtawka wisiała,

gwoździe rozpruwały próchno,

rdza pożerała piszczące łańcuchy.

Jednak Janek wiedział,

jak na niej usiąść.

 

Ponad zeszłoroczną szałwię,

ponad kamienny mur

wzbijał się coraz wyżej

by po drugiej stronie,

ujrzeć swoją Różę,

 

rozhuśtaną wysoko nad aksamitkami,

ponad kruchymi głowami malw.

Wiatr splatał jej włosy w kłos,

różowił porcelanowe policzki,

płatki uszu.

 

Janek i Róża,

dla miłości

ponad wszystko

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania