Margerita, w takim razie sugerowałabym nieśmiało przemienienie na jedną z proponowanych wersji tego zdania, pod względem nieuzytych znaków przestankowych.
Bo jest niejasno i niepoprawnie.
A przecież to USA jest milowe dla tekstu, od dnia całego me myśli zdążają do wagi tego USA.
Komentarze (16)
To ja zemdlałem
Potrzeba na gwałt soli trzeźwiących!
Ta, teraz słownictwo nowocześniejsze. Jak to młodzież mówi - party. No i niezłe "party" rozkręciłaś. Dobre to disco. Pozdro.
dzięki i cieszę się że się podoba
Takie trochę "96210". Jak byłam malutka to oglądałam to namiętnie i zastanawiałam się:
Kiedy wreszcie do najcięższej z choler
Liam będzie z Naomi
Xddd.
Nie wiem, czemu. Ale to mi się skojarzyło z tym serialikiem.
Cóż, stara: jest bekowo. Lubię te Twoje disco polowe pierdoły.
Jo, nie sześć a zero. Już mi sie po latach tytuł zapomniał.
Po za tym, no stara, co to ma być;
"On mówi do USA wyjechał."
Albo:
On, mówi, do USA wyjechał.
Albo: On? - mowi. - Do USA wyjechał.
Bo rozumiem, że to wróżka mówi?
Czy on mówi, że wyjechał do USA?
Bo wtedy, to nie Kali jeść, Kali pić, Kali mówi: Kali wyjechał do USA.
On mówi, że wyjechał do USA, czy wróżka mówi, że on wyjechał do USA?
Bo bez tej informacji się nie uspokoję do Sylwestra :D.
Poza* (korekta).
Zastanów się: dobrze się zastanów nad tym USA.
Zastanów się, bo to ma milowe znaczenie dla tego tekstu...
Niemampojecia96
wróżka to mówi
Margerita, w takim razie sugerowałabym nieśmiało przemienienie na jedną z proponowanych wersji tego zdania, pod względem nieuzytych znaków przestankowych.
Bo jest niejasno i niepoprawnie.
A przecież to USA jest milowe dla tekstu, od dnia całego me myśli zdążają do wagi tego USA.
Niemampojecia96
a to co ja mam napisane jest źle I tak mówi on do USA wyjechał?
Margerita, no to nie: Kali jeść, Kali pić, Kali mówi: Kali wyjechał do USA.
Dziś się zaczyna moje wielkie party
Na chatę gości tłum zjechał
Wróżka na stole rozkłada karty
Zaś on mówi, że do USA wyjechał.
Tak zrób. I wówczas to już będzie arcydzieło.
Aha. Jednak nie on. Wróżka. No więc:
Albo:
On, mówi, do USA wyjechał.
Albo: On? - mowi. - Do USA wyjechał.
I wówczas - wporzo jak jasny gwint. Poprawnie, byczo.
Albo:
On, mówi, do USA wyjechał.
Albo: On? - mowi. - Do USA wyjechał.
I wówczas - wporzo jak jasny gwint. Poprawnie, byczo.
Wróżka, party, szampan i ten uciekinier co zwiał do stanów ma jakiś czar. I na koniec omdlenie. Pozdrawiam 5:)
dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania