Partyzant odc. 1
Partyzant 2026
Dulce et decorum est per partia mori (słodko I zaszczytnie jest umierać za ojczyznę)
Horacy
Dzień był dość pochmurny. Wiał silny wiatr jednakże nie było wilgotno. Pogoda nie była zbyt dobra na przeprowadzenie akcji. Ale grupa Rotta nie miała wyjścia musiała dziś podjąć działanie.
Grupa Rotta bo tak nazywali się składała się z chłopaków z trzech okolicznych wsi tylko dowódca i jego zastępca posiadali jakiekolwiek przeszkolenie wojskowe. Jednakże okoliczności, złe okoliczności globalny konflikt zbrojny sprawił że ci żołnierze chcieli walczyć.
Federacja okupowała cały kraj utrzymując lokalną administrację, jednakże sposób postępowania okupantów, wyzysk, braki towarów, zaostrzone przepisy karne sprawiły że ludzie nawet obojętni na okupacje zaczęli cicho wspierać ruch oporu.
Grupa Rotta była samodzielnym oddziałem lokalnym skupionym wokół porucznika Pawła ps. Rott i podchorążego Jana ps. Sasza. Grupa liczyła około 20 ludzi z czego oddział bojowy składał się z 8 jak oni to nazywali „komandosów” prowadzili też różnego rodzaju spisy z których wynikało że ponad 80% mieszkańców okolicznych wsi wspiera ich działania i są przychylnie nastawieni do chłopaków.
Zajmowali się oni raczej drobnymi akcjami sabotażowymi zbieraniem informacji wywiadowczych oraz pilnowaniem lokalnego porządku.. Okupacja federacji była mało zauważalna zauważalne ,były braki towarów – więc jak stwierdziło dowództwo grupy nie warto prowadzić żadnych akcji zaczepnych. Grupa na razie zajmowała się sprawami treningowymi i wywiadowczymi.
Jednakże dziś nadszedł dzień w którym podjęli zadanie o pierwszej akcji zaczepnej. Dzięki informacji udzielonej przez wywiad amerykański za pośrednictwem zaszyfrowanej wiadomości .
Dostali zlecenie o odbicie amerykańskiego obywatela – Rott i Sasza założyli że musi być to człowiek posiadający jakieś ważne informacje skoro zwrócili się do nich.
Ten obywatel będzie eskortowany przez grupę około 20 żołnierzy federacji i 4 polskich policjantów i będą przejeżdżać drogą 73 . Cały konwój jak wynika z obserwacji chłopaków, składa się zwykle z jednej ciężarówki – więźniarki i trzech samochodów typu GAZ Tigr.
Szanse oddziału na powodzenie misji byłyby marne gdyby nie fakt że USAF wesprze grupę z powietrza nalotem dronów predator mających unieszkodliwić Gaziki.
Grott zwołał odprawę w ich ulubionym miejscu w którym w czasach pokoju robili grilla, tym razem drewniane ławki i stoły służą jako „pokój odpraw”
-Oj staryy Pamiętasz ile Łyskaczy obaliliśmy przy tym stole, a teraz a teraz cóż jest to sala wojenna…
-Zebrało ci się na sentymenty Saszka. Ale fakt ojebaliśmy tu nie jednego łyskacza i nie jednego jabola…
-Jak nam się uda ci zasrani amerykańce wypłacą resztę hajsu na nasze konto więc gruppa będzie majętna?
-Tak teraz wypłacili nam zaliczkę w wysokości 25% ceny. Chłopaki się ucieszą jak po akcji dostaną swoją dolę. I nasza grupa będzie mogła zakupić sprzęt. Wiadomo jak mawia napolen do prowadzenia wojny potrzebne są trzy rzeczy: pieniądze pieniądze i jeszcze raz pieniądze.
Każdy z „komandosów” przychodził z innej strony tak by nie zwrócić na siebie uwagi, a miejsce odprawy miało to do siebie że było głęboko w lesie, dlatego podgląd z dronów był znacząco utrudniony.
Okej chłopaki wygląda na to że jesteśmy wszyscy. Więc plan jest prosty. A zarazem bardzo skomplikowany jak wiecie będziemy mieli za zadanie odbić pewnego amerykańca który znajduje się po stronie federacji. Cóż normalnie akcja ta nie miała by sensu … wiadomo nie posiadamy ciężkiego sprzętu… więc nie mamy szans z gazikami… gdyby nie to że amerykańce oświadczyli że dadzą nam wsparcie z powietrza w postaci dwóch dronów predator które zniszczą gaziki. Po zniszczeniu gazików dokonujemy szturmu na więźniarkę. Teren będzie otwarty więc… jedynymi zasłonami są rowy przy drodze… marna to osłona ale lepsza taka niż żadna. Sasza będzie „filował” z karabinem snajperskim około 300 metrów już za zasłoną więc jak coś to on będzie jedyną naszą zasłoną. Oddział dzielimy na dwie grupki pierwsza będzie w samochodzie i w momencie zniszczenia gazików wyskoczycie i zajedziecie im drogę… po czym otworzycie ogień.. druga grupa to grupa z ziemi… schowacie się w rowach i otoczymy tych skurwysynów wystrzelacie ich jak będą próbowali uciekać.. Sasza da nam wsparcie snajperskie i namiary dla USAF do bombardowania. Więc streszczę to jeszcze raz…
Akcje rozpoczynamy po bombardowaniu predatorów, moja grupa będzie zajedze im drogę i zaczniemy wymiane ognia… w tym samym czsie druga grupa rozpocznie ostrzał od drogi… Odbijamy amerykańca… i spierdalamy do lasu…
Więc tak Krzyś, Paweł i Marcin idą ze mną do samochodu, Będziemy mieć lekką broń.
Seba, Łysy i Geralt, Kosa będą czekać przy drodze, Sebix bierzesz RKM i całą amunicję jaką mamy, Łysy weźmie granatnik ppanc granatnik.
Chłopcy byli rozentuzjazmowani zbliżającą się akcją i podnieceni myślą konfrontacji z okupantem, Rott i Saszka udali się na stronę by pogadać…
-naprawdę myślisz że damy radę, przecież ci chłopcy nigdy nie strzelali do żywych ludzi., to zadanie bardziej dla oddziału specjalnego a nie dla na.
Wycedził bardzo cicho Sasza.
-Nie mamy wyjścia, taka okazja może się nie powtórzyć… Sam doskonale zdaje sobie z tego sprawę że mamy znaczne braki w wyszkoleniu, ale co mamy zrobić. Amerykańce płacą wysoką cenę.
-Żadna cena Rott nie jest warta krwi naszych chłopaków, a co jeśli amerykańce spierdolą bombardowanie co jeśli ktoś z naszych zginie?
-Przestań pierdolić Sasza, nikt nie zginie nie jeśli ja dowodzę. Walczyłeś na froncie wiesz jak to wygląda przecież?
- No właśnie Rott wszystko rozbija się o to że kurwa mać wiem jak to wygląda.
***
Dzień był dość pochmurny. Wiał silny wiatr jednakże nie było wilgotno.
Dobra jadą… O kurwa czuje tę nadciągającą burze.
Gaziki jechały w kolumnie jeden za drugim na dachy miały zamknięte CKM na dachu nie były obsadzone.
-Chłopaki widzę jak rozpierdolimy tych kacapów.
-Seba uspokój się..
-Kiedy ja chcę już napierdalać tych pojebów!
Sasza oglądał przez lornetkę konwój…. Wszystko jak do tej pory szło zgodnie z planem… Chłopaki czekali przy rowie. A Zielony VW passat z grupą szturmową jechał w bezpiecznej pozycji około 200
metrów od Konwoju…
Dobra więc się zaczęło… Podał sygnał amerykańskim predatorom do Ataku…
Niespełna 30 sec. Pędząca 3 rakiety uderzyły w 3 gaziki z taką siłą i taką szybkością że ludzkie oko nie było w stanie ogarnąć co się dzieje.
Jeden z Gazików przekoziołkował na drugą stronę drogi, rakieta uderzyła w podwozie, drugi był przepołowiny na pół… załoga jego była w sumie to jej już nie było… Trzeci
Trzeci został delikatnie zadrapany…
-Sasza wiedział że nie może jeszcze otwierać ognia… Pora poczekać aż Żołnierze wyjdą z ostatniego gazika… Strzał w pancerny samochód byłby samobójstwem…
Nagle coś jakby uderzenie kolejnej rakiety… jednak to nie był predator… tym razem To łysy wywalił z RPG… prosto w Gazika…
Gazik obrócił się o 60 stopni jednak załoga gazika była cała. Otworzyli drzwi… i bardzo szybko zajęli pozycje za zgliszczami metalu i rozerwanego ludzkiego mięsa…
Seba otworzył ogień z RKMa troszkę za późno żołnierze zdążyli się schować i namierzyli Samochód… w którym jechał Rott. Chwilkę później otworzyli ogień w kierunku passata.
W tym momencie Sasza strzelił w głowę jednemu z żołnierzy który wychylił się by oddać strzał. Pocisk 223 remington rozwalił żołnierzowi pół twarzy.
Sasza przeładował i wycelował drugi raz… tym razem nie trafił…
Chłopaki czekający przy drodze nie mogli nacierać ponieważ teren był otwarty trzymali się ]
Passat zatrzymał się gdzieś na odległość trzech samochodów od zgliszczy. Grott i Krzyś zaczęli pruć ze swoich automatów do związanych walką żołnierzy federacji. Cała wymiana ognia trwała może jeszcze z 30 sekund… Wszyscy żołnierze Federacji byli już martwi.
Dobra otwierajmy kurwa mać te więźniarkę… Chłopaki zbierać broń szybko i do Navarry Mietek już czeka zbierajcie a my z podchorążym zajmiemy się więźniarką.
Drzwi więźniarki same się otworzyły… W więźniarce jak donosili amerykanie znajdował się ich człowiek i 4 polskich policjantów…
-Dobra panowie policjanci dajcie mi go nie zastrzelimy przecież naszych rodaków.
-Bierzcie go… My nic nie widzieliśmy
-You will come with us. We are from polish resistance and cooperate with US Army.
-Chodź kurwa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania