Paryski horror
Paryski horror piątku trzynastego
Zaczął się na Stade de France
Potem wybuchy i strzelaniny
Człowiek do człowieka strzelał jak do tarczy
Dziesiątki zmasakrowanych ludzi
Reakcje te same co zwykle
Potępianie i wyrażanie solidarności
Rozszarpane wybuchem zwłoki
Na obrazie telewizyjnym
Powódź krwi i rzeka przerażenia
Cały czas relacja na żywo
Paski informacyjne czerwone jak krew
Tak łatwo jest wyrazić współczucie
Zapominając o tym, że takie tragedie
Nie biorą się znikąd
A zatem
Zostaje nam udział w teatrze grozy
Komentarze (3)
Kasiu, wybacz, ale napisałaś relacje komentatora z meczu, a nie wiersz. Wiem o czym chciałaś powiedzieć, ale to trzeba byłoby ubrać w środki wyrazu. Napisałaś: mecz zaczął się o 15.00/sędzia gwizdną/ zawodnik A podał do zawodnika B/pierwszy gol padł w 65 minucie/wygrała drużyna przyjezdnych. A gdzie wiersz? Dałaś mi jakiś telegram.
Pomysł widzę i życzę pracy na tym pisaniem, które jest trudne.
BAJ ;)
PS
A jeżeli miała to być taka sucha relacja, to te wersy:
Tak łatwo jest wyrazić współczucie
Zapominając o tym, że takie tragedie
Nie biorą się znikąd
A zatem
Zostaje nam udział w teatrze grozy
Pasują jak kwiatek do kożucha. Rozwinąłbym tę suchą relację, ale inaczej. Tyle ode mnie.
Wymownie, choć krótko (a może właśnie dlatego?) . A jednak za krótko na relację , nawet emocjonalną i spuentowaną. Rozwiń to i będzie super :). Mocne 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania