Pasaże

I

W wielką pustynię najpierw wtopiono kamienie, zwaliste skały, rośliny

Co to znaczy „oglądać z dystansu ?”

Pustynia ze wszystkich stron pozbawiona miraży

Zadawano sobie pytanie „ jaka ma ona być?”

Nikt przecież jej nie widział . Musieli wyrzeźbić ją tak, by (nie) istniała poprzez wysuszone kępy traw, zwaliska skał...

II

Odrzucono możliwość użycia rzeczywistych drzew, traw...

gdyż drzewa, trawy prawdziwe okazałyby się zbyt wątłymi, by obudzić analogię...

III

Pierwsze przybliżenie: teraz pewne przedmioty będą: drzewami, korzeniami; szybka

zmienność form zostanie nazwana życiem pustyni ( czyli brakiem lub nieobecnością).

Bliższa operacja: powiedzmy, że po gwałtownej eksplozji nastąpiło odtworzenie:

rekonstruowali najprecyzyjniejsze nazwy, godząc się na wszechobecność pustyni.

Drugie podejście:

kamień otrzymał sześć nazw: był księżycem, morzem, śmiercią, tajemnicą, strugą tchnienia i kobietą...

Wieloryb to ciężki głaz. Tak przynajmniej wygląda.

Trzecie przybliżenie: Wieloryb pływa.

Kamień o sześciu nazwach stał się płaszczem fal i falowaniem.

IV

W głębi swojego oceanu zniknął wieloryb ; kilka razy uderzył o coś ogonową płetwą.

Kamień, na którym złożono resztę nazw, tę ostatnią wyspę,

połknął przypadkiem wieloryb.

 

V

Analogia?

Na marmurowej posadzce w świątyni wierni rozszarpali szatę proroka.

Gdy znów się spotkają, powrócą, płaszcz ich mistrza będzie miał długość tysiąca mil...

VI

Nie znam związku pomiędzy szczeliną półotwartych drzwi a powszechną

neutralizacją nocy. Noc neutralizuje jak żongler.

Pod deskami podłogi stoi przepaść nocy...

To jest oszałamiający spacer lunatyczny. Deszcz żywicy oślepia, wspina się nicią

pajęczyny...

Noc chłonie przez labirynt muszli...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mój tekst napisany w wieku około 23-24 lat. Pasaże to opowieść o rekonstrukcji samych nazw obiektów znajdujących się na pustyni, która ma być zaprzeczeniem i/lub kasowaniem "rzeczywistych przedmiotów". Każdy fakt zostanie "rozpuszczony w eterze nieokreśloności, a nazwy pożeglują w nieoczekiwanym kierunku...

Pustynia poprzez jej dosyć sztuczne odtworzenie stanie się jednorodnym niebytem... I to jest jej celem... Taki był cel "rekonstruktorów pustyń"...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Moews godzinę temu

    Przepaść nocy stoi pod podłogą, gdyż jest drewnianym rekwizytem, na którym farba nie zdążyła do końca wyschnąć...Ale już został użyty, zagrał w spektaklu bez widzów... Widzowie nie są "warunkiem koniecznym"

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania