Pasmo zmian.
Zmiana ech czym jest zmiana ? Pierwsze co się nasuwa to pojęcie ,,metanoja"" inaczej mówiąc zmiana myślenia albo nawrócenie .
Nie można przyjąć tezy, iż dokonuje się ono raz jedyny i na trwałe choć w życiorysach świętych takie momenty oczywiście wysuwają się na plan pierwszy, czego przykładem jest np.Święty Paweł ...Ech temat to mój konik, jakby nie było .:-) ale ja dzisiaj chyba nie o tym choć może i o tym też ale tylko odrobinę.:-)
Od dwóch dni bezustannie tłucze mi się w umyśle słówko ,,aksjomat"" dzisiaj to już naprawdę musiałam sprawdzić jego leksykalne znaczenie, gdyż wiem z doświadczenia że mi nie odpuści do póki nie zrozumiem.
Matematyka nigdy nie była moją mocną stroną ,2+1 wiem ile jest a rodzina to zawsze dla mnie ,,mama ,tata plus dziecko "" ewentualnie więcej dzieci a nie 1+1 albo 2+2 czy 2 plus kot albo pies to zdecydowanie nie.. zwierzęta są fajne ale ...bez przesady i żeby nie było, lubimy bociany chociaż w nie nie wierzymy...mnie to podobno znaleźli w kapuście :-). Przy czym nie chciałabym tutaj nikogo obrażać a zatem trzymajmy się tematu ok? no to powiedzmy że to mamy już ustalone.
Może piszę nieskładnie a może poprostu nie umiem myśli przełożyć na papier i tu wchodzi optyka bo ,,najważniejsze jest niewidoczne dla oka "" Akomodacja oka to był temat na biologii który mnie fascynował, choć chyba nie dlatego wybrałam biologię na Nowej Maturze :-). Do dzisiaj dobrze pamiętam zadanie z arkusza zadań. Dział - genetyka, wykonaj działanie dotyczące krzyżówki alleli na przykładzie kwiatów groszku. Na pierwszy rzut oka rachunek prawdopodobieństwa zaś w drugiej kolejności, nie wiedzieć czemu nasunęła mi się flaga Polski..Ech no jakie może mieć była harcerka skojarzenie, widząc biały z czerwonym lub czerwony z białym? chyba jedynie taki i żaden inny ewentualnie jakby zahaczyć o wiarę to mogłabym się powołać na Boże Miłosierdzie.Promień biały i czerwony - jak Krew i Woda z boku Pana Jezusa.
Widzicie moje neurony dzisiaj lecą w różne strony choć fakt, faktem że wszystko przecież sprowadza się do Stwórcy.
Inne allele biały z białym i czerwony z czerwonym .... już nie pamiętam ale sami sobie dokończyć możecie z czym ewentualnie mi się to kojarzy a o czym pisać raczej nie ma potrzeby.
,,Pisz dużo "" tak napisał pewien poeta niedawno i jak on coś mówi to nie bez znaczenia.. skąd wiem ? ano z obserwacji własnych.Dzisiaj też nie brakuje proroków naszych czasów.:-)
Z głośnika leci muzyka ,Sanah śpiewa sobie ,,wracam do tamtych dni ..."" to urywek z piosenki ,,Najlepszy dzień...""
Wracam myślami do roku 2001...a pisząc w czasie przeszłym nadać chcę jakby nowe życie temu co odeszło bez echa.
2000 Milenium, rok temu wykopaliśmy fundament, którego równe brzegi oberwała rwąca woda w jednym momencie. Woda pojawiła się nagle i jakby zupełni z nikąd.
Betonu wyszło raz tyle by wypełnić ubytki za to fundament taki że go atom nie ruszy :-)
a i dziesięć pięter jak trzeba to i też uniesie.
Myślicie że w ten rachunek wpisuje się ,,aksjomat""? Nie byłabym tego taka pewna.Słowo Boże mówi o budowaniu na Skale a Święty Paweł z kolei ,,jako roztropny budowniczy położył fundament ..kto inny wznosi mury "" Łaska buduje na naturze ""
i przy tym zostanę.
Dzwonią z bank, pewnie kolejna oferta, dzisiaj nie odbieram, pieniądze nie są dla mnie celem a jedynie narzędziem
i nośnikiem pomocniczym do celu większego ale to też zostawmy .:-)
,,..łatwiej będzie bowiem przejść wielbłądowi przez ucho igielne niż bogatemu do Królestwa niebieskiego ""i znów parafrazując pisze co mi płynie a niekoniecznie co toćka
w toczkę...chyba co do litery to złe porównanie ale takie mi przyszło, nic na to nie poradzę.
Leży gdzieś fotografia małego człowieka, który w dól włożony na potrzeby chwili kadr aparatu z wiadereczkiem w dłoni i śmiesznych kaloszach uchwycić zechciał.
Mały chciał pomagać już od lat najmłodszych.
Teściowa kupiła gazety, zawsze je kupuje a raz przeczytane w kąt rzuci niczym ochłapy dla kopciuszka Och ! będę dzisiaj dowcipna :-) wszak kto powiedział że dowcip ma ulegać deszczowej pogodzie? ,,czyńcie sobie ziemię poddaną ""wszak ja się nie poddaję popadając w melancholię. Czy tam deszcz pada? niech pada , ziemia potrzebuje wody !.Czasem mówię że gdy pada to ,,niebo płacze "ale dziś jakby w odwrocie czuję, jest inaczej...bo mnie radość roznosi :-)
Łaskawie mi teściowa gazetę czytać pozwala bo przecież do dzisiaj jej słowa ,, ty masz tutaj dwa prawa - cicho siedzieć i się nie odzywać"" na myśl przywodzą jak to łatwo kogoś po krótce zniewolić.
No dobrze dość narzekania! Ja tutaj decyduję jakie myśli biorę do siebie a które odrzucam .
Na okładce tytuł ,,Pani domu ""
Wydawnictwo ogłosiło konkurs pod hasłem : ,,Napisz ostatni rozdział do najnowszej książki Williama Whartona pt.,,Niedobre miejsce""
Pisać?! O tak ! Łapię to wyzwanie być może długie lata czekałam właśnie na nie. Przemieniać zło w dobro brzmi jak ,,Zło dobrem zwyciężaj"" Chwytam długopis w dłoń, z Bogiem jak z Orężem rzucam się w ramiona boskiego zawołania.
Serce mówiło ,,weź to "! Jako że górna półka,zajęłam miejsce II.
Domyślić się możecie że opisałam po krótce jak Bóg w swoim zamyśle przyprowadził mnie tutaj:-)..gdzież jestem w tym miejscu jakoby z Jego Woli...i mało tego powiem że On też Jest tutaj teraz z nami ...zupełnie tak jak wtedy, gdy chodził po ziemi.
Dzwonek do drzwi zadzwonił.Listonosz coś przyniósł. Słyszę znów głos teściowej ,,tego jej nie damy""Pobiegłam co siły w nogach na dół skoro o mnie mowa. A to co? To coś dla mnie ?!Odbieram kopertę a na jej odwrocie ,,Nagroda Pani domu "".Ech dla kopciuszka sto pociech albo dwieście nawet. Nie jest z tym moim pisaniem widać aż tak marnie ,,Marność nad marnościami i wszystko marne "" Nie dzisiaj i nie dla mnie w smutku popadanie. Nagroda? Och nagroda, miejsce drugie wystarczy.W dopisku zaznaczone że treści wykorzystali ,oj to jakże tym bardziej buźka się uśmiecha. Ileż to pociech spotkać może czasem małego człowieka.:-)
W nagrodę zapakowali książkę, jej pierwsze wydanie, spoglądam na okładkę w kolorze niebieskim i widzę Canvę ( płótno) na niej lecz jakby odwrócone.
,,Niedobre miejsce", brzmi mrocznie i groźnie lecz w czym to mi przeszkadza by z Bogiem patrzeć w dobrą stronę ?,, czyńcie sobie ziemię poddaną" Od warunków to nie zależy by człowiek do Boga oczy zwrócone miał ? ile w okolicznościach leży a ile w Nadziei?!
,,A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych""
Książkę otwieram i czytam na przedzie cytat. Tak będzie najprościej, odłożę na inne czasy .
Dzisiaj 2025 wracam myślami, może to coś znaczy. Kolega ze studiów podał inspirację że teraz pora sięgnąć po inną tematykę. Wzrokiem ogarniam półkę, padło na Warthona. Doprawdy jej nie czytałam, jest obca mi ona.
Znowu na pierwszy ogień idzie cytat na przedzie ,,Większośc z nas w alchemii swojego życia dochodzi do takiego miejsca, w którym pojawia się możliwość przetopienia żelaza oczekiwań na srebro decyzji, niewielu się to udaje""
Gdyby tak pomyśleć to słowa te idealnie mi teraz pasują...a stając przed decyzją zapytałam Księdza,który jest autorytetem we wielu dziedzinach.
Po chwili bez namysłu odpaliłam krótko ,,Księże czy ja się nadaję by iść na te studia""?ale czy na takie?? w zamyśle( kogo miałam spytać?.)jeśli chodzi o tę dziedzinę?.
Odpowiedz prosta była i celna niczym strzała z łuku albo jak Różaniec w maju i październiku, czy jak nauka celna jaką po Spowiedzi tak samo otrzymałam, a co Słowem Matki były .,,Uczyńcie wszystko, co wam powie Syn""I żeby nie było to nie jest odzew w stronę autora ,,Pismo Nosem"gdyż tekst ów przelać do sieci noszę się z zamiarem od dni paru a teraz z brudnopisu przenoszę.
Odpowiedz Księdza brzmiała ,,To nie jest kwestia nadaję się czy się nie nadaję, to trzeba iść i spróbować, a może się uda" Zatem tak zrobiłam i wcale nie żałuję, udało się a jakże ,słabości pokonuje się w trudzie wbrew ograniczeniom...nie żebym jakieś miała choć nie raz ciężko było się zebrać w sobie w praktycznym tego słowa znaczeniu.
Słabość?! brak odwagi choć już coraz mniejszy. Poszłam przywdział mnie Paweł w zbroję..heh Boże Ty poprowadź!
Dotarłam ale co dalej? Przedwczoraj ledwie wytrwałam, ból brzucha na Mszy Świętej sprawił że skupić się było trudno .Stałam tak udając że wszystko jest dobrze a wnętrzności bolały jak skręt kiszek cięty nożem i to w dodatku tępym. Myślałam, że nie wytrzymam W głowie myśli niczyje. Nie upadam klęczę, uklękłam z wyboru, i żeby oddać Chwałę Jemu Najwyższemu Bogu..Za wszystko Dziekuję!
Izolacja mi nie służy, to działa chwilowo. Idę bo kocham ludzi. Budzę się na nowo z letargu. Już nie dam sobie wmówić żadnego kłamstwa. Być może w tym miejscu jeszcze coś dobrego? może ! a jakże ! Knajpy poznikały było ich kilkanaście w linii prostej przy drodze, choć w nich nie bywałam to obserwowałam ich ,,nie owoce""( taki neologizm na potrzeby wpisu)
snujące się krokiem chwiejnym ulicami wioski To znikło, tego nie ma, ktoś dobrze się modli :-)
W tym miejscu spotkałam Boga albo Sam mnie znalazł..albo też, jak Dobry Pasterz po prostu wziął na ręce i uwolnił z cierni.
Cały mój sens istnienia to On.
Z ciekawości sięgam po książkę, jeszcze jej nie czytałam choć tyle lat minęło.
Bo najlepsze miejsce odsyła mnie do Słowa
,,w domu Ojca Mego jest mieszkań wiele""
Przyjmuję i rozważam. Jestem gotowa.
W niedobre miejsce przychodzi On ,,Maranatha"" ! On wszystko odmieni.
Komentarze (3)
Klikasz lewym klawiszem myszki napis; >Mój profil<,pojawia się nowa plansza z której wybierasz >Publikacje<, Pojawia się plansza >Wszystkie publikacje<. Wybierasz wizualnie tytuł do edycji, lewym przyciskiem myszki klikasz w ikonkę .> długopisu< na skraju prawej strony. Pojawia się nowa plansza>Edycja<.
Tu możesz działać dowolnie : podświetlać błędne literki i zastępować je właściwymi , np e na ę,
ż na rz itp, oddalać lub przybliżać wyrazy lub interpunkcję np ma . na ma. Wystarczy tu użyć klawisza >backspace< dla cofnięcia , lub >space< dla odsunięcia. Możesz też zaznaczyć całe zdanie i go usunąć , lub dopisać inne zdanie. Możesz też wszystko wykasować a zamiast tytułu dać ***.
Przeczytaj nowy tekst, jak ci się podoba na dole jest przycisk >Zapisz<. Po kliknięciu w niego wróć do ikonki >Mój profil< i wyświetl treść zapisaną po zmianach. Tą instrukcję skopiuj do notatnika Word.
To też proste; Zaznacz lewym przyciskiem treść do skopiowania i kliknij na klawiaturze >ctrl-c<.
Na pustej stronie Word załóż Notatnik i tam wklej tę instrukcję >ctrl-v<. Pomóc innym to przyjemność
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania