Rymy masz nieco toporne; ale lepsze to niż Częstochowskie z twoich poprzednich utworów. Dziewicza Orleańska to jednak z najciekawszych Świętych. Ponoć nikt nie miał ta bardzo podobnej do Chrystusa biografii jak ona.
Dziwne jest też to, że uczestnicy obydwu badań inkwizycyjnych, bo pierwsze przeszła u króla bodajże w Poiters, ale nie jestem pewny czy tam, stwierdzali, że potrafiła dyskutować z ludźmi wykształconymi, co w tamtym okresie było przecież rzadkością, na ich poziomie. Zastanawia mnie skąd u prostej rolniczki, pasterki taka wiedza. Nie wiem, czy ona ukończyła choćby jakąś kilkuletnią przy parafialną szkółkę. W ówczesnych warunkach wojny trudno było choćby o taką szkołę.
Marek Adam Grabowski Z tego drugiego procesu tak, ale z pierwszego zachowała się tylko konkluzja zapamiętana przez ludzi. To było w Poitiers, a Delfin wówczas rezydował w Chinon. tutaj garść informacji na temat tego pierwszego procesu z jednego z moich artykułów:
Trudniejszym zadaniem było przekonanie doradców
króla, którzy podejrzewali oszustwo bądź angielską prowokację. W Poitiers
Joanna była przepytywana przez trybunał złożony z najwyższych ówczesnych
autorytetów kościelnych i teologów. Badanie odbywało się zgodnie z regułami
inkwizycyjnymi. Niestety, protokół z wynikami tych badań nie zachował
się do naszych czasów. Dziewica została też poddana szeregowi innych
Joanna d’Arc opuszcza Vaucouleurs i udaje się z misją ratowania
Francji do delfina Karola do Chinon. Obraz olejny
autorstwa francuskiego malarza Jeana-Jacques’a Scherrera.
Fot. Frederick Kunz, Joan of Arc loan exhibition catalogue:
paintings, pictures, medals, coins, statuary, books, curios, etc.,
Nowy Jork 1916
Joanna d’Arc – wysłanniczka Boga
66
prób. Udowodniła, że doskonale jeździ konno i posługuje się kopią. Śmiało,
precyzyjnie i ze znawstwem odpowiadała na szereg podchwytliwych pytań.
Duchowni z Poitiers uznali Joannę za dobrą chrześcijankę, a jej obyczaje za
nieskazitelne. Komisja badająca Joannę stwierdziła:
Była zwyczajną pasterką kochającą Boga. Często się spowiadała, często przyjmowała
sakrament Eucharystii. Po długim badaniu przez duchownych rozważono
i jednomyślnie stwierdzono, że król może ją przyjąć bez obaw i powierzyć jej
dowodzenie odsieczą dla Orleanu, gdyż nie znaleziono w niej niczego, co nie byłoby
prawomyślne i rozsądne.
Fajnie przemycona wiedza, rozumiem zamysł, ale forma... Nie przepadam za bardzo za takimi wierszami. Mimo wszystko fajnie, że od czasu do czasu piszesz normalnie i całkiem nieźle przy okazji.
Komentarze (14)
Właśnie wczoraj wspominałem Joannę dArc w jednym z komentarzy. Wspaniała dziewczyna. A wiedzę miała taką jak profesorowie Uniwersytetu Paryskiego.
To jedna z moich ulubionych świętych ze świętymi Małgorzatą i Katarzyną.
Joanna to jedna z najdzielniejszych kobiet w dziejach świata.
Noo. :) Pełen jestem uznania.
Dziękuję
Rymy masz nieco toporne; ale lepsze to niż Częstochowskie z twoich poprzednich utworów. Dziewicza Orleańska to jednak z najciekawszych Świętych. Ponoć nikt nie miał ta bardzo podobnej do Chrystusa biografii jak ona.
Dziwne jest też to, że uczestnicy obydwu badań inkwizycyjnych, bo pierwsze przeszła u króla bodajże w Poiters, ale nie jestem pewny czy tam, stwierdzali, że potrafiła dyskutować z ludźmi wykształconymi, co w tamtym okresie było przecież rzadkością, na ich poziomie. Zastanawia mnie skąd u prostej rolniczki, pasterki taka wiedza. Nie wiem, czy ona ukończyła choćby jakąś kilkuletnią przy parafialną szkółkę. W ówczesnych warunkach wojny trudno było choćby o taką szkołę.
Bogumił Tak proces to ciekawy temat. Ponoć zachowały się wszystkie dokumenty.
Marek Adam Grabowski Z tego drugiego procesu tak, ale z pierwszego zachowała się tylko konkluzja zapamiętana przez ludzi. To było w Poitiers, a Delfin wówczas rezydował w Chinon. tutaj garść informacji na temat tego pierwszego procesu z jednego z moich artykułów:
Trudniejszym zadaniem było przekonanie doradców
króla, którzy podejrzewali oszustwo bądź angielską prowokację. W Poitiers
Joanna była przepytywana przez trybunał złożony z najwyższych ówczesnych
autorytetów kościelnych i teologów. Badanie odbywało się zgodnie z regułami
inkwizycyjnymi. Niestety, protokół z wynikami tych badań nie zachował
się do naszych czasów. Dziewica została też poddana szeregowi innych
Joanna d’Arc opuszcza Vaucouleurs i udaje się z misją ratowania
Francji do delfina Karola do Chinon. Obraz olejny
autorstwa francuskiego malarza Jeana-Jacques’a Scherrera.
Fot. Frederick Kunz, Joan of Arc loan exhibition catalogue:
paintings, pictures, medals, coins, statuary, books, curios, etc.,
Nowy Jork 1916
Joanna d’Arc – wysłanniczka Boga
66
prób. Udowodniła, że doskonale jeździ konno i posługuje się kopią. Śmiało,
precyzyjnie i ze znawstwem odpowiadała na szereg podchwytliwych pytań.
Duchowni z Poitiers uznali Joannę za dobrą chrześcijankę, a jej obyczaje za
nieskazitelne. Komisja badająca Joannę stwierdziła:
Była zwyczajną pasterką kochającą Boga. Często się spowiadała, często przyjmowała
sakrament Eucharystii. Po długim badaniu przez duchownych rozważono
i jednomyślnie stwierdzono, że król może ją przyjąć bez obaw i powierzyć jej
dowodzenie odsieczą dla Orleanu, gdyż nie znaleziono w niej niczego, co nie byłoby
prawomyślne i rozsądne.
Bogumił przepraszam, trochę za dużo się wkleiło z treści artykułu.
Fajnie przemycona wiedza, rozumiem zamysł, ale forma... Nie przepadam za bardzo za takimi wierszami. Mimo wszystko fajnie, że od czasu do czasu piszesz normalnie i całkiem nieźle przy okazji.
Próbuję jeszcze poprawić formę tego konkretnego wiersza.
Bardzo ładny wiersz.
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania