Pato
"A tam się zaczęło, tam fermentowało
Głębiej niż sięga utoczone słowo. "
Czesław Miłosz Traktat Poetycki.
wyobrażam sobie chwilę końca
obrócone w proch arcybiskupstwa
złego smaku, gdzie rozdęci pychą pupruraci
chłeptali języki ognia próbując się porozumieć
z Większym i Trwalszym (każdej nocy
krzyczę przez sen: już teraz zamknijcie się
w garści piasku
albo dajcie się rozsypać
won - na cztery wiatry)
słychać fanfary. oto skończył się głazen
nosiciel głowy trudnej do skruszenia
wraz z nim - poglądy i teledyski
fatamorgany w łupince orzecha
kosmos na skorupie ślepego żółwia
(gdzie to wszystko dryfuje?)
ostatecznie umarł mit, w który i tak
mało kto wierzył
nawet ci, którzy wydostali się poza świat
przepłynęli wpław niekończący się ocean
często - kilka razy
z biegiem czasu stawali się ateistami
śni mi się synek. mało podobny do mnie
za bardzo pewny siebie
znudziło mu się bycie człekokształtnym
wynaturzył się, prześlizgnął cichaczem
pomiędzy ogniwami łańcucha ewolucji
ichtys
kompletny degenerat
Komentarze (3)
Nie piszesz prostych wierszy, ale do mnie ten przemawia również. Może właśnie dlatego, że nie jest prosty...
Człowieku nad poziomy realu ewolucji nie wylatuj, nie kombinuj, bo tylko tracisz. Wiersz, wbrew końcówce, wg mnie o potrzebie pokory, wręcz o potrzebie porzucenia poczucia bycia człowiekiem.
Być wyłącznie czująca energią - takie tam refleksje moje:)
no nie piszę łopatologicznie, to fakt
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania